Czy łazik zaprojektowany przez studentów UW będzie umiał obsłużyć pompę w warunkach zbliżonych do warunków marsjańskich? Okaże się to 1-3 czerwca w analogu Marsa na pustyni w stanie Utah.

University Rover Challenge to najstarszy i najbardziej prestiżowy na świecie konkurs łazików organizowany w ośrodku Mars Desert Research Station położonym na pustyni w stanie Utah, w Stanach Zjednoczonych. Ośrodek służy do badań naukowych i testowania sprzętu w warunkach możliwie najbardziej zbliżonych do tych, które panują na Marsie. 1-3 czerwca w finale konkursu URC wystartuje drużyna z UW.

 

W trakcie zawodów zespoły studenckie projektują i konstruują zdalnie sterowane roboty – łaziki marsjańskie, a potem mierzą się z zadaniami, które w przyszłości mogą czekać profesjonalne łaziki wysłane na Marsa lub inne planety. Są to np. poruszanie się po trudnym terenie, podnoszenie i transport narzędzi, obsługa urządzeń technicznych (pompy, generatory itp.), wykonywanie zadań autonomicznie (bez udziału operatora), badanie interesujących geologicznie obszarów czy poszukiwanie warunków pozwalających na istnienie życia.

 

Rok temu łazik Axolotl zaprojektowany i zbudowany przez zespół University of Warsaw Rover Team zajął 3. miejsce w międzynarodowym konkursie łazików marsjańskich w Wielkiej Brytanii. Drużyna została założona przez studentów Wydziału Fizyki. Należą do niego również studenci z Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki oraz Geologii.

 

19 maja University of Warsaw Rover Team przedstawił nowy łazik. – Chcąc wygrywać zawody trzeba cały czas się rozwijać. Po zawodach w 2016 roku zidentyfikowaliśmy wiele miejsc, w których mogliśmy wprowadzić ulepszenia i innowacje. Zmian było na tyle dużo, że uznaliśmy za stosowne stworzenie nowej, odrębnej konstrukcji z własną nazwą. Po długich debatach wybór padł na nazwę Anteros – jest to imię jednego z synów mitologicznego boga Marsa – opowiada Maciej Bartylak z uniwersyteckiej drużyny.

 

Jak wyglądają przygotowania do zawodów z udziałem łazika? – Na początku zaczyna się od określenia oczekiwań wobec kolejnej konstrukcji. Definiuje się wtedy zarówno podstawowe funkcjonalności (np. zasięg komunikacji czy głębokość, z której pobieramy próbki gleby), jak i różnorakie mniej lub bardziej niezbędne usprawnienia (np. możliwość autonomicznego powrotu po utraceniu połączenia z bazą albo podniesienia ramieniem 20 kg zamiast wymaganych przez regulamin 5 kg) – opisuje Maciej Bartylak. – Następnie powstaje projekt realizujący te wymogi. Niektóre funkcjonalności weryfikujemy na prototypach. W dalszej kolejności kupujemy lub wytwarzamy wszystkie niezbędne elementy, integrujemy całość i przeprowadzamy testy. W praktyce łazik nigdy nie jest „skończony” – poprawki i ulepszenia są wprowadzane cały czas, często nawet na samych zawodach.

 

Anteros w tegorocznym konkursie w USA zmierzy się z 35 innymi pojazdami tego typu, zbudowanymi przez zespoły naukowe z 7 krajów. W sumie do Stanów Zjednoczonych pojedzie 5 polskich drużyn.

 

Wyjazd zespołu University of Warsaw Rover Team na zawody wsparli RDLabs oraz Paweł Chodaczek.