21 maja minęła 215. rocznica przekazania Pałacu Kazimierzowskiego i terenów przyległych na potrzeby Uniwersytetu Warszawskiego, tworzonego od 1808 roku. Była to decyzja Stanisława Potockiego, ministra edukacji, którego wspierał Stanisław Staszic, ówczesny minister stanu. Więcej o dziejach Pałacu Kazimierzowskiego można przeczytać w artykule prof. Jerzego Miziołka na łamach pisma uczelni „UW”.
Gdy wiosną 2024 roku oddawana była do druku książka Uniwersytet Warszawski. Kampus historyczny i jego dzieje, która powstała z inicjatywy rektora prof. Alojzego Z. Nowaka i jest opatrzona jego wstępem, mieliśmy świadomość, że pomimo intensywnej eksploracji źródeł pisanych, nie wszystkie udało się odszukać i wykorzystać. Szybko miało się okazać, że to przeświadczenie było zasadne. W tym artykule, w układzie chronologicznym – poczynając od XVII wieku po wczesne lata powojenne – przywołane zostaną takie przeoczone przez nas źródła, które uzupełniają obraz dziejów tego wyjątkowego fragmentu Warszawy.
Ze względu na to, że rok 2026 został ustanowiony przez Sejm RP Ogólnopolskim Rokiem Stanisława Staszica (w celu uczczenia 200. rocznicy śmierci) i biorąc pod uwagę jego zasługi w tworzeniu Uniwersytetu Warszawskiego, do naszej narracji włączymy wspomnienie Fryderyka Chopina z pogrzebu tego słynnego działacza oświeceniowego w lutym 1826 roku. Wszystkim zainteresowanym pogłębieniem wiedzy o zabytkowym kampusie UW przy Krakowskim Przedmieściu, który z roku na rok staje się coraz piękniejszy, polecam nie tylko lekturę wspomnianej książki (napisanej wspólnie z Jerzym Pieszczurykowem i Adamem Tyszkiewiczem), ale też nie mniej obszerny tom pt. Ars et educatio. Kultura artystyczna Uniwersytetu Warszawskiego (2003).
Królewskie czasy
Gościniec, albo opisanie Warszawy (1643) Adama Jarzębskiego jest bezcennym źródłem wiedzy o Pałacu Kazimierzowskim w jego królewskich czasach, za panowania Wazów. Potem budynek stał się własnością Jana III Sobieskiego i wreszcie Wettynów. Autor wspomnianego dziełka, muzyk kapeli królewskiej, ale też budowniczy i administrator, jak również wójt wsi Piaseczno, nie był szczególnie uzdolnionym poetą. Lektura wierszowanego Gościńca nie jest łatwa, co dostrzegł również Julian Ursyn Niemcewicz (częsty bywalec Pałacu Kazimierzowskiego) i postanowił opublikować go prozą. Oto fragment jego dokonania, kilka razy w XIX wieku wydawanego, a obecnie niemal zapomnianego:
„Wszedłem pod kolumnadę pałacową: widzę zagrodzenie z drutu, miedzianą blachą pokryte, w niem mnóstwo rozmaitych ptasząt; tuż ogród z płotem od Wisły, w nim kwaterki, pełno wonnych ziół i kwiatów, we środku marmurowa fontanna, wszędzie posągi odlewane z spiżu. Tu Herkules lwa dusi, tam urodziwy koń spodem od węża kąsany, z bólu do góry wspina się nogami. Na marmurowych kolumnach wznosi się wystawa, gdzie królestwo zwykło jadać. Stoi tam jakiś stół z okienkami, po którym gałkami grywają. Od Wisły są baszty z altankami, pozłociste, miedzią nakryte; z nich na kilka mil patrzeć można na pola, łąki, lasy, wody […]. Zeszedłszy stamtąd krętymi schodami na dół do pokojów, znalazłem tam wszystko od marmurów, posadzki, stoły etc. Sufity sztucznie malowane, bogate obicia […] różne sztuki i złote niderlandzkie kunszta [arrasy]”.
To właśnie na podstawie opisu Jarzębskiego i zachowanych fragmentów pałacu z czasów Wazów architekt Tomasz Kuls wykonał interesujące rekonstrukcje samej rezydencji, jej ogrodu, a nawet wnętrz ozdobionych marmurami i arrasami. Gdy dziś patrzymy na dekoracje rzeźbiarskie gmachów kampusu i jego bramy głównej, które są inspirowane tematami rodem z antyku grecko-rzymskiego, powinniśmy pamiętać, że siła tradycji jest tu żywa od bez mała 400 lat.
Niestety Pałac Kazimierzowski, jak wiadomo, ogromnie ucierpiał w czasach potopu, ale wrócił do świetności za króla Jana Kazimierza i był świadkiem rozkwitu miłości Marii Kazimiery i przyszłego króla Jana III Sobieskiego. Właśnie w pałacu miała miejsce ich uczta weselna w lipcu 1665 roku. Po objęciu tronu Jan III (330. rocznica jego śmierci wypada w 2026 roku) stał się jego właścicielem. W pałacu rezydował syn króla Jakub, który wraz z całym dworem przeżywał w przedostatnim dniu 1695 roku katastrofalny pożar gmachu. Opisał go zarówno ówczesny nuncjusz papieski, jak i Kazimierz Sarnecki, sekretarz Jana III. Z tych dwóch przeoczonych przez nas – autorów wspomnianej książki o kampusie UW – źródeł pisanych wybieramy drugie, by dać wyobrażenie o dramaturgii wydarzenia:
„Nazajutrz z piątku na sobotę w nocy, circa horam 9, to jest 30 decembris, pałac kazimierzowski w perzynę obrócił, zostawiwszy same tylko ściany i kilka sklepień od dolnego mieszkania, a drugie chociaż marmurowe opadać musiały, które zaś były drewniane, jako i wszystkie jego struktury, blachy, ołowia w dym i popiół obrócone. […] Królewicowa jm. do wizytek uniesiona z dziecięciem, a królewic jm. persewerował do dnia białego, incumbens dispositioni w ratowaniu regiae suppellectilis et custodiae onejże; dla których rzeczy, aby onych nie pokradli, samego pałacu nie ratowano, aż nierychło, kiedy już ze wszystkich stron ogień wybuchnął i z dachówki ołów lał się jako woda, topiąc się […]. I tak co królowie polscy przez kilkanaście lat budowali, to pan Paweł Wrett [w którego mieszkaniu wybuchł pożar] spalił tak piękny pałac wnet. Wielce było królestwo ichm. poturbowane tym ogniem; tejże nocy w Marywilu w pokojach królowej jm. królewicowa jm. spała z królewicem jm. i potem trzy nocy; wczoraj przenieśli się do Zamku, swojej ordynaryjnej w sejmy rezydencyjej”.
Do dziś zachowały się rysunki ukazujące wygląd pałacu po tym pożarze; tak więc wspaniała rezydencja królewska po raz kolejny padła pastwą płomieni, ale jak można sądzić z relacji kronikarza, wiele cennych dzieł sztuki zdołano uratować, m.in. dzięki poświęceniu Jakuba Sobieskiego. Pałac ponownie odbudowano, a na terenie dawnego ogrodu wzniesiono w symetrycznym układzie budynki koszar dla gwardii. Zarówno pałac, jak i te budynki widoczne są na jednym z panoramicznych obrazów Warszawy autorstwa Bernarda Bellotta z lat 70. XVIII wieku. W tym czasie, od 1765 roku mieściła się tu Szkoła Kadetów, która była niejako zapowiedzią Uniwersytetu. 21 maja minie 215. rocznica przekazania Pałacu Kazimierzowskiego i terenów przyległych na potrzeby Uniwersytetu, tworzonego od 1808 roku. Była to decyzja Stanisława Potockiego, ministra edukacji, którego wspierał Stanisław Staszic, ówczesny minister stanu.
Cały artykuł prof. Jerzego Miziołka można przeczytać na łamach pisma uczelni „UW” (nr 1/118, 2026).
