![]() |
|
ZAMÓWIENIA PUBLICZNE
Loading
|
|
[Drukuj]
23 października w Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego odbył się wykład profesora Władysława Bartoszewskiego zatytułowany "Refleksje świadka stulecia". Był to pierwszy w tym roku akademickim wykład z cyklu "8 Wykładów na Nowe Tysiąclecie".
Treścią wykładu, jak określił autor, były "refleksje człowieka, który w 86. roku życia zastanawia się po co żyje". Odpowiedzią na pytanie o sens egzystencji, której udzielił sam profesor, jest dawanie świadectwa. Na osobach będących uczestnikami bądź obserwatorami ważnych wydarzeń ciąży bowiem, według niego, obowiązek uwzględniania swych doświadczeń w refleksji, jednak nie po to żeby kogokolwiek straszyć, lecz aby ochronić innych przed popełnieniem błędów. Swoje słowa profesor kierował do ponad tysiąca studentów szczelnie wypełniających aulę. Profesor Bartoszewski, urodzony w 1922r., był świadkiem a często też aktywnym
uczestnikiem najważniejszych wydarzeń w XX-wiecznej historii nie tylko Polski, ale
też Europy i całego świata. W trakcie wykładu wspomniał pokrótce najważniejsze z
nich. Profesor dorastał w niezwykle niespokojnym politycznie okresie
międzywojennym- patrzył na rozpad porządku wersalskiego, dojście Hitlera do
władzy, śmierć Józefa Piłsudskiego. Jako młody człowiek doświadczył potworności
drugiej wojny światowej. Był jednym z pierwszych więźniów Oświęcimia. Po
wyjściu na wolność działał w konspiracji. Walczył w Powstaniu Warszawskim. Po
wojnie ponad 6 lat spędził w komunistycznych więzieniach. W okresie PRL-u był
aktywnym publicystą i wykładowcą. Po przełomie roku '89 dwukrotnie pełnił
funkcję Ministra Spraw Zagranicznych.
W trakcie wykładu profesor odniósł się nie tylko do wydarzeń z przeszłości. Oceniając aktualną sytuację w kraju, profesor zachęcił Polaków do przeżywania "radości bycia w państwie suwerennym". Przypomniał, że Polska jest od 1989r. krajem, który ma wielkie osiągnięcia i sukcesy. Dzięki członkostwu w NATO oraz Unii Europejskiej żyjemy w państwie bezpiecznym i stabilnym, co przez większość XX wieku nie było Polakom dane. Odpowiadając na postawione przez siebie pytanie "co wiek XX nam przyniósł i zostawił" profesor nazwał minione stulecie "dobą infernalnego zła, ale zarazem dobą wielu heroicznych wartości, obrony tych wartości. Wiek Stalina i Hitlera jest także wiekiem Edith Stein i Kolbego, męczenników i bohaterów gett i obozów na Wschodzie i na Zachodzie, i męczenników Katynia, i męczenników Oświęcimia (...) i wielu, wielu miejsc nazwanych i nienazwanych. To jest wiek ogromnej próby. Ale to jest wiek, który dał też ludzkości Jana Pawła II, dał ludzkości takie niezwykłe wydarzenia jak sobór watykański II, który dał ludzkości próbę pojednania starszych braci w wierze z chrześcijanami (...). To jest wiek, który dał nam wielkich twórców Unii Europejskiej, dał nam Deklarację Praw Człowieka." Podsumowując profesor ocenił, że wiek XX -jeśli chodzi o intensywność doznań- był jednym z najtrudniejszych stuleci w dziejach świata. |