|
[Drukuj]
„Z iskry rozgorzał płomień ” - wspomnienie „Marca '68”
W 45. rocznicę pamiętnego wiecu na Uniwersytecie Warszawskim, przed tablicą
upamiętniającą tragiczne dni marcowe, zebrali się bohaterowie tamtych wydarzeń,
przedstawiciele władz uczelni, „Solidarności”, byli rektorzy, studenci, pracownicy i sympatycy UW.
Zgromadzeni - złożeniem kwiatów - w symboliczny sposób uczcili pamięć dramatycznych
wydarzeń. Wydarzeń, które stały się zarzewiem wielkich przemian. Krótką uroczystość
uświetnili swoją obecnością przedstawiciele prezydenta RP, premier Tadeusz Mazowiecki, Ludwika i Henryk Wujcowie, a
także osoby bezpośrednio związane z „Marcem '68”, m.in. Adam Michnik, Mirosław
Sawicki, Teresa Bogucka, Seweryn Blumsztajn, Maciej Geller i Włodzimierz Lengauer.
Rektor uczelni, prof. Marcin Pałys podkreślił, że Uniwersytet powinien być przede wszystkim
miejscem dyskusji i wymiany poglądów. Niestety w marcu 1968 roku wizja uczelni jako
enklawy wolnej myśli została zburzona.
- Dziś żyjemy w innej rzeczywistości. Studenci należą do pokolenia, dla którego oczywista jest
wolność słowa, swoboda wypowiedzi, manifestowania swoich poglądów, organizowania się,
słowem to, co stanowi wyróżnik liberalnej demokracji. Czy w takim razie można 1968 rok
potraktować jako zamknięty rozdział historii? Czy raczej jako element niekończącego się
cyklu, w którym pytania o rolę debaty uniwersyteckiej, co jakiś czas powracają? - mówił rektor UW. [całe przemówienie]
Prof. Henryk Samsonowicz, który brał udział w wydarzeniach marcowych, słowem i czynem
wspomagał protestujących, przypomniał, że „Marzec '68” był początkiem fali zmian, która stopniowo objęła cały kraj.
To właśnie na Uniwersytecie Warszawskim, po raz pierwszy na skalę masową, Polacy
wystąpili przeciwko represjom i próbom narzucenia jedynie słusznej ideologii. Pamiętny wiec
był jak iskra, z której rozgorzał płomień. - Ta iskra padła właśnie tu, na dziedzińcu
Uniwersytetu Warszawskiego, kiedy to studenci byli przeganiani, bici, kopani przez tak zwany
aktyw robotniczy. Myślę, że tutaj zaczęły się wydarzenia, które pozwoliły nam dzisiaj żyć
inaczej, które potwierdziły niestosowność i niesłuszność hasła ówczesnych rządzących:
<<Pisarze do pióra, studenci do nauki!>>. Nie! Studenci są po to również, żeby pokazywać
swoje pragnienia dotyczące lepszego systemu! - mówił były rektor naszej uczelni, prof. Henryk Samsonowicz.
- Pochylmy głowy przed tymi, którzy odważyli się występować przeciwko ówczesnym
represjom, przeciwko ówczesnemu ustrojowi - powiedział do zgromadzonych prof. Samsonowicz.
***
fot. K. Wojciewski |
fot. K. Wojciewski |
fot. K. Wojciewski |
fot. K. Wojciewski |
fot. K. Wojciewski |
fot. K. Wojciewski |
Narodowe Archiwum Cyfrowe |
Narodowe Archiwum Cyfrowe |
ze zbiorów Muzeum UW |
|