|
[Drukuj]
Trafił mu się los wyjątkowy
- Trafił mu się los wyjątkowy, niepowtarzalny i
tragiczny - napisał o Marku Edelmanie prof. Jacek
Hołówka (WFiS UW), w recenzji dorobku
legendarnego bojownika z getta, przygotowanej
na prośbę Senatu Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Krakowska uczelnia, chcąc uhonorować
szczególne zasługi Marka Edelmana, przyznała
mu tytuł doktora honoris causa UJ. Uroczystość
wręczenia dyplomu, z udziałem władz
uniwersytetów Jagiellońskiego oraz
Warszawskiego, odbyła się 8 czerwca w Sali
Złotej Pałacu Kazimierzowskiego UW.
- Jego decyzje wyznaczały nowy schemat myślenia moralnego, w którym wiara w autorytet, oparcie
społecznego życia na dyscyplinie i podporządkowanie własnego losu sprawom dotyczącym wszystkich
miały szczególne znaczenie - tłumaczył prof. Hołówka. - Nie troszczył się o spisanie tych zasad, ale
konsekwentnie potwierdzał ich słuszność unikając rozwiązań bardziej znanych, ale mniej stosownych w
czasach śmiertelnej próby. Jego droga życiowa zasługuje na szczególne upamiętnienie i szacunek -
zakończył swą recenzję.
Prof. Joanna Jaworek, dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu UJ, promotor doktoratu honorowego
przedstawiła w laudacji sylwetkę Marka Edelmana, przypominając lata walki w getcie, jego działalność
opozycyjną po wojnie oraz przebieg kariery akademickiej. Jako naukowiec Marek Edelman uzyskał
stopień doktora nauk medycznych. Z przyczyn politycznych, mimo pozytywnie przeprowadzonego w 1968
r. kolokwium habilitacyjnego w Akademii Medycznej w Krakowie, nie uzyskał stopnia doktora
habilitowanego. - Jest jakiś symboliczny wymiar w tym, że dzisiaj senat i władze uniwersytetu nadają
doktorowi Edelmanowi zaszczytny tytuł doktora honoris causa naszej Alma Mater, uczelni, która
przeprowadziła kiedyś pozytywnie jego przewód habilitacyjny - podkreśliła prof. Jaworek.
|