|
[Drukuj]
Nubia
Od
lat największe sukcesy polskiej archeologii nierozerwalnie łączą się z obszarem
Nubii. To tam w latach 60. XX wieku misja ratunkowa pod kierunkiem prof. Kazimierza
Michałowskiego odkryła Wielką Katedrę w Faras ze wspaniałymi freskami. W Nubii
wykopaliska prowadzi też dr Bogdan Żurawski, pracownik UW oraz PAN, który swoje
wysiłki koncentruje głownie w Banganarti, na tzw. Wyspie Szarańczy. W tym roku
do rejestru ważnych okryć nasi archeolodzy dopisali kolejne punkty.
Uczeni z Instytutu Archeologii UW pracujący w ramach misji Centrum Archeologii
Śródziemnomorskiej im. Kazimierza Michałowskiego badali w tym roku zabudowania
Dongoli, miasta będącego w przeszłości stolicą królestwa Maukurii. Królestwo
to istniało w okresie od V do XIV w. i - co ciekawe - przyjęło chrześcijaństwo
kilkaset lat wcześniej niż Polska. W tym roku wysiłki archeologów skoncentrowane
były na trzech stanowiskach: Cytadeli, w klasztorze oraz w meczecie - budowli,
w której znajdowała się dawna sala tronowa królów Makurii. Prace prowadzone
w Dongoli w lutym i marcu br. przez zespół kierowany przez profesorów Włodzimierza
Godlewskiego i Adama Łajtara z Instytutu Archeologii UW, przyniosły bardzo
ciekawe odkrycia.
Przede wszystkim w pałacu znajdującym się na Cytadeli odkryto - ku niemałemu
zaskoczeniu - basen z doskonale zachowaną dekoracją rzeźbiarską.
- Jest to pierwszy tak dobry przykład rzeźby makuryckiej odkryty dotychczas
w Dongoli - mówi prof. Godlewski. - Do tej pory przebadaliśmy tylko część basenu,
który najprawdopodobniej był basenem kąpielowym. Dalsze fragmenty znajdują
się prawdopodobnie pod posadzką w innych częściach pomieszczenia i będą eksplorowane
w kolejnym sezonie - dodaje. Niemniej, już w tej chwili można stwierdzić, że
znalezisko pochodzi sprzed VI w., choć prace nad jego dokładnym datowaniem
nadal trwają.
W tym roku dalsze badania prowadzono też w klasztorze, w którym w latach 90.
XX wieku prace rozpoczął zespół prof. Stefana Jakobielskiego. Już wtedy w odkrytych
kryptach znaleziono pochówki 14 osób; w tym roku w poddano je dokładnym badaniom.
Okazało się, że jedną z pochowanych osób był Georgios, arcybiskup Dongoli zmarły
w 1113 r. - Kim są pozostałe osoby pochowane w kryptach, nie mamy pewności
- mówi prof. Godlewski. - Mogą to być również biskupi dongolańscy, ale identyfikacja
będzie możliwa dopiero po zbadaniu szat i krzyży zmarłych - tłumaczy.
Ściany krypty w której spoczywał Georigios pokrywają bogate inskrypcje greckie,
koptyjskie i staronubijskie. Różnorodność tekstów pozwala stwierdzić nie
tylko bogatą znajomość języków i literatury. - Możemy wnioskować, że biskup
dysponował świetnie wyposażoną biblioteką prywatną lub klasztorną. Świadczą
o tym fragmenty czterech Ewangelii, inwokacje, ale też obecność znaków magicznych
- tłumaczy prof. Łajart, który wspólnie z prof. Jaquesem van der Vliet z
Uniwersytetu w Lejdzie prowadził badania nad inskrypcjami.
|