|
[Drukuj]
Szlachetny - nieszlachetny, czyli co chemik robi z helem
Hel jest jednym ze 117 znanych dziś pierwiastków chemicznych. W układzie
okresowym zajmuje drugie miejsce, co oznacza że ma najmniejszą masę atomową
spośród wszystkich znanych pierwiastków poza wodorem. - Hel jest za to
najmniejszym znanym obecnie atomem. Jeśli za pomocą magicznej lupy
powiększymy go miliard razy, otrzymamy obiekt wielkości moreli, o średnicy
zaledwie 6 cm. Atom helu przypomina maleńką, bardzo twardą, niemal
nieplastyczną kuleczkę, która potrafi sprężyście odbijać się od wszelkich obiektów.
Także od innych atomów helu. Dlatego tak trudno się skrapla - dopiero w
temperaturze prawie -270°C zmienia się w ciecz. W takiej postaci jest używany jako
doskonałe, choć bardzo drogie, chłodziwo - tłumaczy Wojciech Grochala.
Z kolei przed skropleniem jest
gazowym odpowiednikiem metra z
Sèvres: doskonałym wzorcem
ciśnienia i ściśliwości. - Ale hel, poza
swoimi wieloma zaletami, jest dość
uparty i nie chce łączyć się z innymi
pierwiastkami - opowiada badacz. -
Dlatego właśnie został uznany za gaz
szlachetny. Można nawet powiedzieć,
że najbardziej szlachetny ze
szlachetnych.
Do grupy gazów szlachetnych zalicza się hel, neon, argon, krypton, ksenon i radon.
Jedną z podstawowych własności najlżejszych spośród tych pierwiastków jest to, że
w zasadzie nie reagują z innymi. Powszechnie uznaje się, że dwa pierwsze nie
wchodzą w żadne reakcje, argon zaś reaguje jedynie w bardzo niskich
temperaturach, a powstałe w ten sposób związki natychmiast rozpadają się w
temperaturze pokojowej. Prace nad wiązaniem gazów szlachetnych z innymi
pierwiastkami cały czas trwają. Jednym z ich wyników jest to, że ławo zachęcić taki
gaz do reakcji syntezy, gdy atomy gazu naładuje się elektrycznie dodatnio. - Od
dawna znane są trwałe kationy helu, np. HeH+. Jednak zawarty dawno konsensus
środowiska chemików mówi, że aby uznać jakiś związek za -prawdziwy- musi być
obojętny elektrycznie. To znaczy, że kationy i aniony, czyli obiekty naładowane
dodatnio lub ujemnie, od razu wypadają z gry - tłumaczy profesor.
W swoich badaniach Grochala opracował
modele dwóch cząsteczek, które zawierają
atomy helu i jednocześnie są elektrycznie
obojętne. Te cząsteczki to: CsFHeO i
NMe4FHeO. - Najpierw powstały w mojej
głowie, później w trzewiach superkomputerów
ICM - żartuje badacz. - Ze swoich
wcześniejszych badań oraz z literatury
wiedziałem, że anion [F-HeO] powinien
wykazywać anomalną trwałość.
Postanowiłem zatem doczepić do niego bardzo słabo koordynujące kationy, to
znaczy takie, które nie będą usiłowały zbyt mocno naruszyć jego struktury poprzez
oderwanie anionu fluorkowego. Jednym z tych kationów jest wielki nieorganiczny
kation cezu (Cs+), drugim jeszcze większy i dobrze znany organiczny kation
tetrametyloammoniowy (NMe4+) - wymienia jednym tchem. - W tej chwili, dzięki
możliwościom, jakie daje modelowanie komputerowe, łatwo można też
zaproponować kolejne cząsteczki. Jak się wydaje, zaprojektowane przez Grochalę
cząsteczki będą się również charakteryzować tzw. trwałością kinetyczną,
metatrwałością. Oznacza to, że w odpowiednio niskiej temperaturze, będą jakby
zamrożone, czyli nie będą -szukać- dla siebie innego, korzystniejszego stanu
energetycznego. - Metatrwałe są np. hałdy węgla kamiennego zalegające bez
samozapłonu w powietrzu atmosferycznym i takie właśnie powinny być również obie
cząsteczki. Jednak w zbyt wysokiej temperaturze, np. -100°C, nasi bohaterowie
znikną bez śladu - tłumaczy chemik. Cząsteczki te, podobnie jak inne związki gazów
szlachetnych mogłyby powstać wyłącznie w niskich temperaturach, czyli co
najwyżej przy -250°C.
Teraz eksperymentaliści mają przed sobą najtrudniejszy etap prac: syntezę
związków. Jak mówi sam badacz, można próbować zsyntezować je z odpowiednich
podfluorynów, CsOF i NMe4OF, umieszczonych w ultra-zimnej kropli helowej. Układ
taki trzeba poddać wzbudzeniu laserowemu tak, by rozerwać nietypowe wiązanie
chemiczne O-F i dokonać, jak to się mówi w chemii insercji atomu helu w to
wiązanie. Tyle teoria. - W praktyce na upragniony produkt czyha wiele
niebezpieczeństw. Poza tym nie każdą reakcję, którą łatwo zapisać na papierze,
równie łatwo można przeprowadzić w laboratorium - mówi badacz.
Jeśli badania się powiodą i związki opracowane przez Grochalę zostaną
zsyntezowane, przełamany zostanie paradygmat szlachetności najlżejszego z gazów
szlachetnych. Wtedy odpowiedź na pytanie: -czy hel jest gazem szlchetnym-, nie
będzie już taka prosta.
|