|
[Drukuj]
85-latek ponad miarę - koncert jubileuszowy Chóru UW
Kulturalnie i na luzie...
Tomasz Lach
Przeciętny 85-latek pragnie wygody, spokoju, bezpieczeństwa, towarzystwa, a nade
wszystko zdrowia i sprawności. Chór Akademicki Uniwersytetu Warszawskiego to 85-latek
nieprzeciętny, chciałoby się rzec - staruszek z innego wymiaru - wiecznie młody, aktywny,
pełen pomysłów. Na swój okrągły jubileusz uraczył słuchaczy słynnymi chórami operowymi.
Urodzinowe wyzwanie
Pomysł, by zmierzyć się z perełkami muzyki scenicznej i uczcić nimi 85-te urodziny Chóru
pojawił się dużo wcześniej. Zamierzyliśmy sobie wielki projekt - uroczysty koncert w dobrej
sali, z towarzyszeniem orkiestry, solistów, tancerzy, wydarzenie dla chóralnej socjety
wiekopomne, a dla szerszej publiczności po prostu miły wieczór.
Każdy większy jubileusz zobowiązuje, jest punktem odniesienia, skłania do pytań - jacy i
gdzie jesteśmy. Akademicki z Warszawy może się poszczycić wiekiem sędziwym jak na
zespół studencki, ale mimo upływu lat niezmiennie pragnie ekspandować, wystawiać głowę
ponad tłum, zadziwiać. Po pionierskim projekcie z listopada 2003, kiedy to zaśpiewaliśmy, ze
zrekonstruowanych przez naszą dyrygentkę nut, kantatę Aleksander Newski Prokofiewa z
towarzyszeniem filmu Siergieja Eisensteina, przyszedł czas na kolejny wielki koncert,
zorganizowany, tak jak poprzedni, w FOCUSIE, nowoczesnym biurowcu w centrum
Warszawy. By nie zniknąć w odmętach szarzyzny i nie być posądzanym o zadowalanie się
muzyczną drobnicą, postawiliśmy na najlepsze chóry z najsłynniejszych oper.
Perły opery
Trubadur, Rigoletto, Traviata, Kandyd, Straszny dwór, Halka, Eugeniusz Oniegin czy Kniaź
Igor to dzieła, na temat których akty strzeliste można wygłaszać ad infinitum. Verdi to
idealne, powiedziałby ktoś, niemal boskie zespolenie muzyki i słowa, a przede wszystkim
piękne melodie. Dawno nie śpiewany Moniuszko (od czasu dwóch pieśni Przylecieli
sokołowie i Postój piękna gołąbeczko) bronił w programie honoru polskiej opery. Kandyd
Bernsteina to dzieło przebogate, muzyczna "walentynka" balansująca pomiędzy musicalem a
operetką. Wreszcie Oniegin Czajkowskiego - niedościgniony wzór opery lirycznej i Tańce
połowieckie Borodina - arcymelodyjne, orientalne, z pełną improwizacji i swobody rytmiką.
Wszystko to nasze
Zmierzyliśmy się z dziełami najwyższej proweniencji, zaprosiliśmy do współpracy solistów, z
których część jeszcze niedawno śpiewała w naszym zespole (Michał Janczak, Krzysztof
Chalimoniuk, Bartłomiej Matuszak), był balet, a także ekspresyjne flamenco zatańczone,
jakże by inaczej, przez dwie chórzystki par excellence (Kamilę Olesińską i Karolinę
Łukaszewicz). Sążnisty, złożony z szesnastu numerów koncert był od początku do końca
nasz. Śpiewaliśmy, co szczęśliwie zdarza się coraz częściej, z orkiestrą prowadzoną przez
naszą własną dyrygentkę. Przygotowaliśmy wystawę - retrospektywę najważniejszych
wydarzeń z minionych pięciu lat życia Chóru, przyznaliśmy wreszcie tytuł Honorowego
Członka Chóru UW czworgu zasłużonym - ludziom, którzy naszemu zespołowi oddali tak
wiele. Następny passus jest dla nich i o nich.
Honorowi Członkowie Chóru
Maria "Mańka" Szpądrowska - działała w Akademickim półtorej dekady (1961-75), jest
bohaterką licznych kultowych powiedzonek, a niedawno zorganizowała nam tournée we
Włoszech. Jej niski, charakterystyczny alt i wyrazista osobowość tentowały niejednego
chórzystę. Los jednak chciał, że Mańkę usidlił rodowity Włoch, z którym przed laty osiadła w
słonecznej Italii.
Andrzej Trybuła - profesor i wykładowca Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie.
Jeszcze jako student (1958-61) był akompaniatorem Chóru. Jest członkiem-założycielem
Towarzystwa Przyjaciół Chóru UW. Przed jubileuszem 80-lecia zgromadził nasze nagrania z
archiwum Polskiego Radia i Akademii Muzycznej z okresu 40 lat.
Kazimierz Burchard - związany z Chórem przez 26 lat (1957-83) - filar basów, instruktor
głosowy, kiedy była potrzeba, zastępował dyrygenta. Swoimi żartami potrafił jak nikt
rozładować ciężką atmosferę; człowiek bardzo zasłużony, a przy tym niezwykle skromny.
Jerzy Czarnocki, alias "Szwagier" - jest z nami po dzień dzisiejszy! Towarzyszy zespołowi
od wczesnych lat 60. dając znakomity przykład młodszym o pół wieku koleżankom i
kolegom. Patronuje istniejącej od czterech lat nagrodzie "Złoty Szwagier", przyznawanej
przez dyrygentkę i cieszącej się w naszej grupie sporą estymą. Jak sam mówi, Chór to dla
niego całe życie.
Grudniowy jubileusz był prezentem od nas dla ludzi w przeszłości związanych z Chórem.
Garstka ex-chórzystów wróciła na scenę i zaśpiewała koncert. Wśród publiczności zasiadło
wielu dawnych członków ChAUW - byli dyrygenci, instruktorzy i prezesi. Dla jednych czas
spędzony w Chórze to piękne wspomnienia z młodości, dla innych przyjaźnie, związki,
zdarza się, że i rodziny - dla wszystkich wielka, niezapomniana przygoda. Koturnowy
nastrój, jaki unosił się momentami pod dachem FOCUSA, ustąpił zabawie, niekończącym się
rozmowom i reminiscencjom podczas nocnego jubileuszowego party. W 2011 roku przyjdzie
nam celebrować 90-lecie - to będzie kolejna okazja do niezwykłego projektu. Póki co z
młodzieńczym wigorem przemy do przodu. Przed nami Wielka msza h-moll Jana Sebastiana
Bacha i jej 17 chórów, uznawanych za najdoskonalsze w historii muzyki religijnej. Estradowe
wykonania utworu należą do rzadkości, gdyż Msza jest dziełem trudnym technicznie,
wymagającym dobrego zespołu chóralnego. Żaden rozchałturzony ansambl po "h-molkę" nie
sięgnie. My jeszcze przed 90-tką zaprezentujemy ją światu. A potem... kto wie, co będzie
potem.
Program koncertu jubileuszowego
Georges Bizet - Carmen - uwertura, Habanera (akt I); Giuseppe Verdi - Trubadur - Vedi, le fosche
notturne spoglie (akt II); Rigoletto (Zitti, ziti, muoviamo a vendetta (akt I); Scorrendo uniti remota via
(akt II); aria Gildy (akt I); Traviata - Noi siamo zingarelle (akt II); Di Madride noi siamo mattadori (akt
II); Leonard Bernstein - Kandyd - I am easily assimilated (akt I); Michał Glinka - Rusłan i Ludmiła
(uwertura); Stanisław Moniuszko - Straszny Dwór - Już ogień płonie (akt II); Halka - Po nieszporach
przy niedzieli (akt III); Straszny Dwór - Spod igiełek kwiaty rosną (akt II); Piotr Czajkowski -
Eugeniusz Oniegin - Walc (akt II); Aleksander Borodin - Kniaź Igor - aria Księcia Igora (akt II);
Tańce Połowieckie (akt II)
Wykonawcy: Warszawski Chór Międzyuczelniany, Chór Akademicki Uniwersytetu Warszawskiego,
Polska Orkiestra Radiowa, Grupa baletowa Jeuneusse
Soliści: Jeanette Bożałek, Małgorzata Pańko, Krzysztof Chalimoniuk, Michał Janczak, Bartłomiej
Matuszak
Irina Bogdanovitch - dyrygent
2 grudnia 2006 r., FOCUS, Al. Armii Ludowej 26, Warszawa
Koncert pod honorowym patronatem JM Rektor UW Prof. Katarzyny Chałasińskiej-Macukow
|