Uniwersytet Warszawski
STRONA GŁÓWNA ZAMÓWIENIA PUBLICZNE POCZTA WYCIECZKA MAPA SPIS PRACOWNIKÓW ENGLISH VERSION SZUKAJ
REKRUTACJA O UNIWERSYTECIE OSIĄGNIĘCIA WYDARZENIA OGŁOSZENIA DLA KANDYDATÓW DLA STUDENTÓW DLA ABSOLWENTÓW STUDIA PODYPLOMOWE STUDIA DOKTORANCKIE DLA PRACOWNIKÓW PRACA NA UW DLA PRASY
jakosc UNICA
UNIWERSYTET OTWARTY BIBLIOTEKA UNIWERSYTECKA KULTURA.UW RADIO KAMPUS AKADEMICKA TELEWIZJA NAUKOWA (ATVN) WYDAWNICTWA UW KSIĘGARNIA LIBER UNIWERSYTECKI OŚRODEK TRANSFERU TECHNOLOGII CENTRUM SPORTU I REKREACJI UW INTERNET PUBLIKACJE PISMO UCZELNI
[Drukuj]

Nie poznamy naszego Uniwersytetu
z prof. Stanisławem Głąbem, prorektorem UW ds. finansów i rozwoju
rozmawia Artur Lompart


Panie Rektorze, za dziesięć lat będziemy obchodzić dwóchsetlecie powstania naszej Uczelni. Jest Pan prorektorem odpowiedzialnym m.in. za rozwój UW jak zmieni się Uniwersytet Warszawski w najbliższych dziesięciu latach?
W ciągu najbliższych dziesięciu lat? To trudne pytanie. Wszelkie zmiany będą zależały od możliwości ich finansowania. Jeśli chodzi o inwestycje chcielibyśmy, żeby Uniwersytet nie był tak rozrzucony na terenie Warszawy, jak ma to miejsce obecnie, ale aby skupiał się w trzech głównych kampusach - kampusie centralnym, tu w centrum Warszawy oraz na Ochocie i Służewcu. Chcielibyśmy, aby Wydziały i inne jednostki organizacyjne, które znajdują się w różnych punktach Warszawy znalazły się w jednym z tych trzech miejsc i aby w ten sposób można było zgrupować dziedziny nauk obecne na naszej Uczelni. Kampus centralny tworzyłyby przede wszystkim nauki humanistyczne, społeczne. Kampus Ochota to nauki ścisłe, a więc fizyka, matematyka, biologia, chemia, geologia. Kampus Służew to głównie nauki związane z marketingiem i zarządzaniem. Oczywiście, obecnie w najtrudniejszej sytuacji lokalowej są jednostki, które znajdują się na terenie kampusu centralnego...

Z tego co Pan Rektor powiedział wnioskuję, że planowane inwestycje muszą być spore...
To prawda. Planujemy budowę w kampusie centralnym budynku dla wydziałów: Neofilologii oraz Lingwistyki Stosowanej i Filologii Wschodniosłowiańskich. Rozpoczniemy prace budowlane w przyszłym roku akademickim. W tej chwili rozstrzygnęliśmy konkurs na koncepcję architektoniczną i do września, października przygotujemy projekt budowlany. Liczymy na to, że pozwolenie na budowę uzyskamy do końca 2006 roku. Ta budowa oczywiście będzie przebiegała w dwóch etapach - pierwszy to zabudowa działki od ul. Dobrej, drugi nastąpi po wyburzeniu aktualnie istniejącego budynku i stanowić będzie dokończenie zabudowy od strony ul. Browarnej. Po zakończeniu tej inwestycji oba Wydziały opuszczą zajmowane dotychczas przez siebie budynki w kilku lokalizacjach. Ten projekt wychodzi naprzeciw dawnym koncepcjom powstania dzielnicy łacińskiej, dzielnicy akademickiej na Powiślu, projektom m.in. byłego burmistrza Śródmieścia p. Rutkiewicza. W obecnych planach miasta również wspomina się o tej dzielnicy uniwersyteckiej. Ona w pewien sposób już powstaje - pierwszy był gmach BUW, teraz planujemy budowę budynku kierunków filologicznych. Wystąpiliśmy do władz miasta o przekazanie nam kolejnych terenów w tym rejonie. Chcemy bowiem na Powiślu wybudować gmachy dla Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych oraz Centrum Studiów Samorządu Terytorialnego i Rozwoju Lokalnego, pomieszczenia dla Wydziału Nauk Ekonomicznych, gdyż budynek przy ul. Długiej stał się za ciasny dla tego prężnie rozwijającego się wydziału. Myślimy również o Instytucie Języka i Kultury Polskiej dla Cudzoziemców "Polonicum" i Instytucie Orientalistycznym, które zgrupowane są na kampusie centralnym. Te jednostki mogłyby się znaleźć przy ul. Bednarskiej. Sądzę, że istnieje realna szansa na realizację tych planów. Jest też pewna grupa jednostek, o których rozwoju również myślimy. Mam tu na myśli Wydział Pedagogiczny, który w tej chwili umiejscowiony jest w budynku, będącym własnością M. St. Warszawy, Wydział Psychologii, który ma zbyt skromne pomieszczenia przy ul. Stawki, czy Wydział Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji, który również zajmuje obiekty nie będące naszą własnością. Dlatego też wystąpiliśmy do urzędu miasta o przyznanie nam działki leżącej nad tunelem pod Wisłostradą a obok planowanego Centrum Nauki i Techniki "Kopernik"...
Ale to wszystko, o czym mówimy to nowe inwestycje. Tymczasem w ubiegłym roku rozpoczęte zostały prace związane z rewitalizacją obiektów historycznych, dzięki środkom pozyskanym z programów strukturalnych. W ubiegłym roku wykonaliśmy prace przy elewacjach, wymianie pokryć dachowych, jak również związanych z wymianą stolarki okiennej w budynku Polonistyki i w Pałacu Kazimierzowskim. W tej chwili podpisane są umowy na dalszą realizację tego projektu - rozpoczęły się prace przy budynku dawnego CIUW-u, jak również w Auditorium Maximum. W tym roku ponadto będą realizowane w ramach tego projektu rewitalizacja budynku Szpitala św. Rocha wraz z jego otoczeniem, budynek pomuzealny, budynek porektorski, oficyna pod wizytkami, Mały Belwederek i budynek slawistyki. Wiele tych budynków zostanie zmodernizowanych, np. w Pałacu Kazimierzowskim powstanie winda, z której będą mogły korzystać osoby niepełnosprawne a planowana przebudowa Auditorium Maximum zakłada, że główne audytorium stanie się salą wykładowo-widowiskową. Modernizacja wszystkich sal wykładowych w budynku Audytorium Maximum i ich wyposażenie w odpowiednią aparaturę, zapewniającą pełną łączność audiowizualną z salami wykładowymi Starej Biblioteki spowoduje powstanie na kampusie centralnym unikalnego w tej części Warszawy (i nie tylko) centrum konferencyjno-wykładowego.

To wszystko dotyczy kampusu centralnego....
Ale nie zapominamy też o zgrupowaniu Ochota, gdzie dysponujemy dość dużą działką, w niewielkim stopniu zabudowaną. Oprócz budowanej teraz hali sportowej wraz z pływalnią rozpoczęliśmy prace projektowe nad budową obiektu badawczego, przeznaczonego głównie dla naszych naukowców w nowotworzonym Centrum Nowoczesnych Technologii, które ma stać się takim "think-tankiem" naszej Uczelni. Spodziewamy się, że projekt tego budynku będzie gotowy w bieżącym roku i podobnie jak w przypadku budynku wydziałów filologicznych, tak i w przypadku tego Centrum mamy zamiar wystąpić zarówno o środki z budżetu Państwa, a więc Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego i Nauki, jak również wystąpić o finansowanie programów strukturalnych. Myślę, że w nieodległej przyszłości należałoby się zastanowić nad możliwością wybudowania gmachu dla Wydziału Fizyki. Wydział Fizyki skupia wybitnych naukowców. Możliwość studiowania w przyjaznym budynku z nowoczesnym wyposażeniem zachęciłoby młodych ludzi do podjęcia studiów w zakresie różnych nowoczesnych specjalności, których podstawą jest fizyka.
Należy więc w najbliższym czasie zlecić wykonanie kompleksowej aranżacji architektonicznej kampusu Ochota, która powinna obejmować wariantowe przedstawienie zabudowy pozostałych wolnych powierzchni działki. Podobne opracowanie powinno być przygotowane dla prężnie rozwijającego się kampusu Służewiec (ostatnie inwestycje i modernizacje Wydziału Zarządzania). Planujemy dalszy rozwój tego kampusu, Konieczny jest kompleksowy remont i modernizacja budynku typu Lipsk, w którym obecnie mieści się część Wydziału Lingwistyki Stosowanej i Filologii Wschodniosłowiańskich. Dodatkowym zadaniem jest zagospodarowanie na cele sportowo-rekreacyjne terenu w stronę ulicy Rzymowskiego. Kwestia przeznaczenia i zagospodarowania terenu wzdłuż ulicy Puławskiej nie jest ostatecznie przesądzona. Cały teren kampusu Służewiec będzie ogrodzony. Pewną przeszkodą w realizacji projektów inwestycyjnych (obok trudności w pozyskiwaniu środków finansowych) jest to, że w ostatnich latach pojawiły się problemy ze znalezieniem wykonawców - przestał istnieć rynek inwestora, zaczął istnieć rynek wykonawców. Na przetargi, które ogłaszamy zgłasza się stosunkowo niewiele firm, gdyż wiele z firm budowlanych i specjalistów w branży budowlanej wybiera projekty realizowane za granicą.

Ale czy powstanie dzielnicy łacińskiej nie stworzy nowych problemów dla UW? Jeżeli powstaną te wszystkie obiekty, o których Pan Rektor mówił, będzie studiowało w jednym miejscu około 20-30 tysięcy studentów. Pojawić się może np. problem braku odpowiednich obiektów sportowych.
Oczywiście, tutaj trzeba będzie pomyśleć odpowiednim zapleczu dla tak dużej grupy użytkowników. Mamy już pewne plany, ale za wcześnie je jeszcze ujawniać.

Pewien dziennikarz zapytał mnie, kiedy rozmawialiśmy z nim nt. inwestycji i nowych obiektów, przenoszenia wydziałów itp., o to czy te wszystkie zmiany oznaczają, że będziemy sprzedawać te budynki, które zostaną opuszczone przez te jednostki?
Raczej niewiele możemy sprzedać. Nie mamy zbyt wielu obiektów, które mogłyby trafić na rynek nieruchomości.

Podsumujmy temat inwestycji - rysuje się piękna perspektywa: Uniwersytet Warszawski znajduje się w trzech głównych campusach, w nowoczesnych obiektach, studenci będą mieć dużo miejsca do nauki, pracownicy do pracy...
Pokrótce tak. Zapomniał Pan dodać, że oprócz nauki studenci będą mogli ćwiczyć w nowym obiekcie sportowym na Ochocie. Myślę, że Uniwersytet Warszawski w porozumieniu z innymi uczelniami powinien podjąć intensywne starania u władz miejskich i władz państwowych o przydział i pomoc w budowie nowego obiektu sportowo-rekreacyjnego na terenie Pola Mokotowskiego, na przykład w pobliżu Skry. Mógłby tym samym służyć i uczelniom i miastu.

Ale mamy również problemy, o których mówili chociażby studenci. Chodzi o akademiki, ich stan. Czy coś zmieni się w ich standardzie?
Oczywiście. Dysponujemy funduszami na remont akademików. Z akademikami jest jednak pewien problem. Na początku roku akademickiego wszystkie miejsca - przynajmniej potencjalnie - są wykorzystane. Jednakże wraz z upływem czasu okazuje się, że wiele z tych miejsc nie zostaje wykorzystane. Być może wpływ na to ma cena miejsca w domu studenckim - wielu studentów wynajmuje mieszkania prywatne gdyż można obecnie znaleźć takie, których koszt najmu sięga kwoty, jaką trzeba byłoby zapłacić za cały pokój w akademiku. Oczywiście nie będzie to ścisłe centrum miasta, ale standard takiego mieszkania jest inny.
W pierwszej kolejności należy pomyśleć o akademikach przy Żwirki i Wigury, przeznaczonych dla prawie 1600 osób. Wymagają one dość znacznego remontu, zwłaszcza jeśli chodzi o sanitariaty. Ten remont zaplanowany na nadchodzące wakacje częściowo przesunie się z powodu nierozstrzygniętego przetargu. Postaramy się jednak remontować go częściowo. Prace remontowe prowadzone będą także w innych domach studenckich. Pojawia się także nowa grupa studentów - studenci zagraniczni. Oni też oczekują zapewnienia miejsc w domach studenckich. Nie chcielibyśmy tworzyć gett, akademików przeznaczonych tylko dla nich - oni także poniekąd wymuszają zmiany w standardzie naszego zaplecza mieszkalnego. Przykładem podwyższania standardu akademików jest zaplanowana, związana z kompletną przebudową, modernizacja akademika przy ulicy Zamenhofa.

Kiedy mówimy teraz o inwestycjach, to widać szereg ruchów, które chcemy wykonać niemalże jednocześnie. Może powinniśmy skoncentrować się na jednej, no może dwóch dużych inwestycjach. Określić nasze możliwości, przemyśleć plany...
Te plany są przemyślane. Pamiętajmy, że plany inwestycyjne zostały przedstawione znacznie wcześniej niż obecny rok. Nasza strategia rozwoju została opracowana na dwadzieścia lat - jednakże to przyspieszenie wynika z tego, że możemy korzystać ze środków unijnych. To potężny zastrzyk finansowy, który pozwala nam się rozwijać. Odpowiadając na Pana pytanie muszę zadać swoje - czy mamy w ogóle się rozwijać? Odpowiedź jest jedna - tak, za wszelką cenę. Często żartuję, że nasza uczelnia jest kolosem stojącym na dwóch nogach - nauce i badaniach naukowych oraz edukacji. Ale żeby te nogi mogły być zdrowe potrzeba im butów - infrastruktury. Można kupić oczywiście buty tanie, za małe ale wtedy po kilku sezonach rozpadną się i powrócimy do punktu wyjścia. Ale można też kupić droższe i lepsze i wtedy dłużej będą nam służyć. Moim zdaniem nie ma innej odpowiedzi na czekające nas wyzwania - rozwój infrastruktury jest konieczny byśmy nie stali się kolosem na glinianych nogach. Jeśli chcemy, żeby do nas przychodzili studiować młodzi ludzie, to musimy im zapewnić odpowiednie warunki studiowania. Dostrzegły to inne uniwersytety, wystarczy pojechać do Poznania, Krakowa, Wrocławia, jak też do Olsztyna.

A do tego potrzebne są pieniądze... Skąd na to wszystko, o czym Pan mówi je wziąć?
Musimy wykazywać większą inicjatywę w zdobywaniu pieniędzy. Zarówno władze rektorskie, jak i dziekani, kierownicy jednostek. Budżet Uniwersytetu to ok. 700 milionów złotych...

To więcej niż budżet niejednej gminy w Polsce...
...To więcej niż budżet niejednej gminy w Polsce, ale oczywiście w ramach tego budżetu, niestety, znaczną część stanowią wydatki "sztywne" - płace (w 2005 roku koszty wynagrodzeń wyniosły ponad 400 mln zł, - to jest o 100 mln zł więcej od otrzymanej z Budżetu Państwa dotacji dydaktycznej), koszty utrzymania budynków i urządzeń, itd. Jeżeli chodzi o finanse, które mogą być wykorzystane do realizacji inwestycji, to te środki mogą pochodzić z kilku źródeł. Na pewno to są częściowo środki własne Uniwersytetu i wydziałów, ale również środki, które mogą być uzyskane staraniem szeroko pojętej społeczności akademickiej. Tymi źródłami finansowania mogą stać źródła budżetowe, które niestety nie są zbyt wysokie. Jeśli popatrzymy na finansowanie inwestycji z budżetu, z działu szkolnictwo wyższe, to rocznie na inwestycje w całym kraju przeznacza się mniej więcej około 400 milionów, ale w koszty te wprowadzone są te wszystkie inwestycje długoterminowe, które znalazły się tam wskutek odpowiednich uchwał sejmowych, np. inwestycje dla Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu czy Uniwersytetu Jagiellońskiego. Warszawa zawsze była w tej kłopotliwej sytuacji, że trudno było i nadal jest uczelniom stołecznym pozyskiwać tego typu wsparcie. Tu działa mechanizm polityczny. W takich miejscach jak Wielkopolska czy Małopolska, politycy lokalni niezależnie od opcji politycznej potrafią stworzyć lobby, które przekona parlamentarzystów o konieczności inwestycji lokalnych uczelni. Środowisko warszawskie takiego wsparcia nie oferuje, być może z powodu dużej liczby uczelni, jaka jest w Warszawie. Sądzę, że jeśli pozyskamy nowe tereny na Powiślu, to powinniśmy podjąć starania o przyjęcie przez Sejm podobnej ustawy do ustaw, które już zapewniły finansowanie inwestycji we wspomnianych uniwersytetach i przygotowanej ustawy o finansowaniu inwestycji dla szkolnictwa wyższego w Trójmieście.

Może powinniśmy stworzyć lobby naszych absolwentów? W ubiegłej kadencji stanowili oni 10 procent wszystkich parlamentarzystów.
Myślę, że musimy dążyć do stworzenia lobby absolwentów, którzy mogliby nas w jakiś sposób wspomóc. Jeśli patrzymy wydatki budżetowe na rok 2006, to jeśli od budżetu na inwestycje w szkolnictwie wyższym odejmiemy koszty inwestycji długofalowych, o których mówiliśmy, to pozostaje do podziału między szkoły wyższe - 20 do 30 mln złotych. Dla przypomnienia powiedzmy, że koszt budowy nowego budynku dla Neofilologii i Lingwistyki to jest ok. 120-130 mln, bez wyposażenia. Innym źródłem finansowania inwestycji, z którego Uniwersytet i wydziały korzystały i korzystają nadal to są różnego rodzaju fundusze. Dość duże wsparcie Wydział Zarządzania otrzymał z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. W ubiegłych latach wsparciem dla Uniwersytetu był Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Dodatkowo istnieje finansowanie ze środków unijnych, i tu Uniwersytet ma bardzo duże sukcesy, bo przypomnijmy, że w kończącym się okresie finansowania większość środków na Mazowszu uzyskał Uniwersytet Warszawski. Przypomnę, że z tych środków finansowana była budowa budynku Collegium Iuridicum III, budynku dla Wydziału Zarządzania, jak również rewitalizacja kampusu centralnego. My o te środki będziemy nadal aplikowali i jesteśmy już przygotowani do wystąpienia z odpowiednimi wnioskami jeśli chodzi o budynek wydziałów filologicznych czy CeNT. Niestety, procedury dotyczące finansowania w latach 2007-2013, jeszcze nie zostały do końca ustalone, nawet nie ma odpowiednich formularzy do złożenia wniosków. Pewną niedogodnością dla Uniwersytetu Warszawskiego będzie to, że w ostatnim czasie zmieniona została koncepcja rozdziału środków pomiędzy województwa, i będą silniej wspomagane regiony uboższe. O ile wiem, np. Uniwersytet w Białymstoku może uzyskać nie mniejsze środki niż Uniwersytet Warszawski. Ale na tę sytuację jesteśmy dość dobrze przygotowani - pracują w Uniwersytecie osoby świetnie przygotowane, które potrafią bardzo dobrze sformułować, uzasadnić, jak również dopilnować realizacji tego typu wniosków.

Miało nie być pytań o płace… Pracownicy Uniwersytetu kochają swoją Uczelnię...
I z tego bardzo się cieszymy. Uczelnia również ich kocha i dba o ich rozwój, oferując chociażby dobry pakiet socjalny, czego nie ma w innych firmach...

Cieszą się z tego, że mają stabilną pracę, o co nie jest łatwo obecnie na rynku, ale zawsze pozostaje ta druga strona medalu - niższe niż w przedsiębiorstwach płace. Nauczyciele akademiccy narzekają, że zarabiają znacznie mniej niż ich koledzy na Zachodzie czy chociażby w szkołach prywatnych. Podobnie jest z pracownikami administracji. Jak Uniwersytet chce zatrzymywać tych dobrych, którzy mogliby zostać podkupieni przez konkurencję?
Długie i trudne pytanie. Po pierwsze: płace nauczycieli akademickich - one w ostatnich trzech latach wzrosły znacząco, wskutek tej trzyetapowej, przesuniętej trochę w czasie podwyżki wynagrodzeń. Corocznie podawane w "Sprawozdaniu Rektora" średnie wynagrodzenia miesięczne z uwzględnieniem dodatków za wysługę lat i tych funkcyjnych pokazują, że nie jest tak źle. Oczywiście one nadal różnią się porównując je chociażby z wynagrodzeniem naszych kolegów na Zachodzie. Ale oprócz tych kwot nauczyciele akademiccy uzyskują czasami znaczące kwoty z tytułu prowadzenia zajęć na studiach niestacjonarnych czy, w mniejszym stopniu, prowadząc badania naukowe. Na pewno między nauczycielami różnych wydziałów całkowite wynagrodzenia pobierane z Uniwersytetu są zróżnicowane. Natomiast, jeżeli chodzi o nie-nauczycieli akademickich - pracowników administracji, pracowników naukowo-technicznych, inżynieryjno-technicznych, to ich płace również różnią się pomiędzy wydziałami - zależy to od kondycji finansowej wydziału, od stanu zatrudnienia tych pracowników na wydziale. Problem, o którym Pan wspomniał, problem podkupywania bardzo dobrych pracowników istnieje, ale Uniwersytet stara się różnicować wynagrodzenia a moim zdaniem, powinny one zależeć od efektów pracy danej osoby. Jeśli chcemy pozyskiwać fundusze z programów unijnych, jeżeli chcemy pozyskiwać fundusze z innych projektów, jeżeli chcemy przygotować bardzo dobrze wnioski, jeżeli chcemy Uniwersytetu, w którym nauka i dydaktyka będą na możliwie najwyższym poziomie, jeśli chcemy wreszcie zatrzymać najlepszych naszych pracowników to musimy tym osobom więcej płacić. To zrozumiałe. Zapłacenie znacznie wyższego wynagrodzenia tym pracownikom jest dobrą inwestycją i opłaci się w dłuższej perspektywie. Ale dotyczy to jedynie dobrych pracowników.

Panie Rektorze, na koniec, proszę opisać Uniwersytet Pana oczami za dziesięć lat.
Myślę, że Uniwersytet będzie konkurencyjny w stosunku do innych uczelni, bo problemem Uniwersytetu Warszawskiego, jak każdej uczelni w Polsce, stanie się nieubłagana demografia. Myślę, że Uniwersytet powinien rozwijać takie studia, czy formy studiowania, które nie są wykorzystywane w innych uczelniach. I myślę, że w Uniwersytecie oprócz studiów I stopnia, studiów II stopnia, będą intensywnie rozwijały się studia podyplomowe i różnego rodzaju kursy dokształcające. Jestem przekonany, że na większości wydziałów silnie rozwiną się również studia doktoranckie, a więc studia III stopnia, bo jeżeli Uniwersytet dysponuje, o ile się nie mylę, kadrą ponad tysiąca samodzielnych pracowników naukowych - doktorów habilitowanych i profesorów, to jest to bardzo duży kapitał, aby móc te studia rozwijać. Musimy stale poprawiać jakość kształcenia, rozwijać badania naukowe i bardzo istotna jest nie tylko aktywność instytucji jako całości, ale także aktywność pojedynczych badaczy w staraniach o finansowanie programów krajowych, jak również europejskich. A jak będzie wyglądał Uniwersytet Warszawski za 10 lat? Nie poznamy naszego Uniwersytetu.


Bardzo dziękuję za rozmowę.

© Uniwersytet Warszawski, Krakowskie Przedmieście 26/28, 00-927 Warszawa, tel. (centrala) +48 22 552 00 00, NIP 525-001-12-66
Wszelkie prawa zastrzeżone. Webmaster  Rzecznik prasowy  Administrator