|
[Drukuj]
Poczet Rektorów
Józef Mianowski
Robert Gawkowski
Urodził się na dalekich kresach na Podolu w 1804 roku. W Humaniu ukończył pierwszą
szkołę i wkrótce został przyjęty na Uniwersytet Wileński. Tam poznał szereg ciekawych
osobistości, które zapewne wpłynęły na jego życie. Jednym z nich był Adam Mickiewicz,
który według historyka A. Krauschara był przyjacielem Mianowskiego do końca życia. W
odróżnieniu jednak od wieszcza, nasz bohater bardziej interesował się przyziemnymi
naukami i został lekarzem. W 1828 r. pozyskał w Wilnie stopień doktora i stał się asystentem
Jędrzeja Śniadeckiego w klinice chorób wewnętrznych. Szybko stał się znanym i
szanowanym, zwłaszcza w sferach ziemiańskich, medykiem. Nadal też prowadził działalność
naukową, wykładając w Akademii Medyko-Chirurgicznej w Wilnie.
Dobra passa skończyła się w 1840 roku. Mianowski ukrywał w klinice wileńskiej
Szymona Konarskiego i gdy ten został złapany i rozstrzelany, przyszły rektor UW był w nie
lada opałach. Przez rok przebywał w więzieniu i tylko wstawiennictwu wpływowych, dawnych
pacjentów, zawdzięczał, że wyszedł na wolność. Do nauczania w Akademii wrócić już nie
mógł, gdyż uczelnię właśnie rozwiązano.
Mianowskiemu znów pomogły znajomości i w grudniu 1841 r. znalazł się w
Petersburgu, gdzie został powołany do Katedry Pediatrii tamtejszej Akademii Medycznej.
Działalność naukową porzucił po kilku latach na rzecz praktyki lekarskiej. Był dobrym
fachowcem i szybko zyskiwał sobie sławę. W 1848 r. został nadwornym lekarzem córki
Mikołaja I. Pamiętnikarz zanotował: "Cieszył się wielkim wpływem u dworu, a wrodzone mu
przymioty serca, wysoki takt w obcowaniu z ludźmi, pewna dworskość i układność w
rozmowie, wyjednały mu szerokie w Petersburgu stosunki, które Mianowski zawsze na
korzyść rodaków, losem na północ zagnanych, obracać umiał."
Tymczasem w Polsce rozpoczęła się odwilż "posewastopolska". W 1857 r. powstała
Akademia Medyko-Chirurgiczna, a w 1862 reaktywowano uniwersytet (pod nazwą Szkoły
Głównej). W 1860 r. Mianowski doczekał się emerytury i już niespełna dwa lata po tym
otrzymał propozycję od A. Wielopolskiego, by zostać rektorem nowo otwartej Szkoły
Głównej.
I tak Józef Mianowski został trzecim w historii UW rektorem. Dowodzenie Szkołą
Główną w czasach powstania styczniowego było niesłychanie trudne, ale rektor Mianowski
zadanie to wypełnił znakomicie. Pomagały mu w tym z jednej strony wspomniana
"układność" i "wysoki takt", a z drugiej strony głęboki patriotyzm. Mianowski nie był
zwolennikiem rewolucyjnych zrywów powstańczych, ale gdy tylko mógł bronił studentów-
powstańców przed aresztowaniem czy zsyłką. Pod władaniem Mianowskiego, Uniwersytet
zachował polski charakter. W 1869 r. nastąpił jednak kres działalności Uczelni. Rosjanie w
miejsce Szkoły Głównej powołali rosyjskojęzyczny uniwersytet. Dotychczasowy rektor
wyjechał do Włoch, podróżował po tym kraju i tam w 1879 r. zastała go śmierć.
Wdzięczni wychowankowie Szkoły Głównej, doceniając postawę swego rektora w 1881
r. powołali do życia instytucję naukową "Kasa im. Mianowskiego", fundującą stypendia dla
wyróżniających się studentów. Imieniem rektora UW z trudnych lat 1862-69 nazwano jedną z
sal Pałacu Kazimierzowskiego.
|