|
[Drukuj]
O rekrutacji 2006/2007
z prof. Konstantym Adamem Wojtaszczykiem,
prorektorem UW ds. studenckich
rozmawia Artur Lompart
Panie Rektorze, zbliża się kolejna
rekrutacja kandydatów na studia
prowadzone w Uniwersytecie
Warszawskim. Czy Pana zdaniem
jesteśmy do niej dobrze przygotowani?
Myślę, że tak. Nigdy nie można
mieć pewności, że nie pojawi
się w jej trakcie jakiś zgrzyt, ale
moim zdaniem nasza uczelnia jest
dobrze przygotowana. Wyciągnęliśmy
wnioski z ubiegłorocznych doświadczeń...
Mieliśmy kilka wpadek...
To prawda, ale przeanalizowaliśmy
btędy i zmieniliśmy wiele
I w wewnętrznych procedurach.
Niebagatelne znaczenie miały uwagi
zgłaszane przez samych kandydatów
- za co jesteśmy im wdzięczni.
Wprowadziliśmy petną koordynację
dziatań na poziomie ogólnouczelnianym.
W tym celu utworzyliśmy Biuro
Rekrutacji, którego fachowi pracownicy
wraz z zespołem Internetowej Rejestracji
Kandydatów (IRK) będą czuwać,
aby wszystko działało bez zarzutu. To
Biuro będzie również jedynym kontaktem
kandydata z Uczelnią, tutaj będzie
mógł uzyskać fachową pomoc czy też
zdobyć informacje. Kandydaci powinni
odczuwać jak najmniej stresu w kontakcie
z Uniwersytetem Warszawskim.
W ubiegłym roku ponad trzydzieści
tysięcy osób złożyło ponad
pięćdziesiąt tysięcy wniosków
o przyjęcie na studia stacjonarne. To
dużo. Czy spodziewa się Pan
powtórzenia tej liczby w bieżącym
roku?
Bardzo chciałbym, aby tak było.
Uniwersytet Warszawski jest
jedną z najlepszych uczelni
w Polsce, jedną z najbardziej znanych
wśród młodych ludzi. Ale musimy
- i chcemy - otworzyć się na młodzież
z innych regionów kraju. Jak Pan wie,
większość naszych kandydatów to
mieszkańcy Warszawy i województwa
mazowieckiego. Rozumiem, że
maturzyści wybierają studia blisko
miejsca zamieszkania ze względów
finansowych, a Warszawa nie jest w ich
pojęciu dobrym miejscem do studiowania
- o wiele przyjemniejsze są
chociażby Kraków czy Wrocław. Ale
wiedząc o tym, tym bardziej musimy
ich przekonać, że względy finansowe
wobec obecnej pomocy materialnej ze
strony Państwa nie odgrywają już
takiego znaczenia jak dawniej,
a Warszawa to nie ta "Warszawka"
nieprzyjazna nowym przybyszom, ale
ciekawe i żywe miasto, w którym studenci
liczą ponad dziesięć procent
mieszkańców. Ale mówimy tu o jednej
kategorii studentów - maturzystach,
którzy chcą zostać studentami
stacjonarnymi. A przecież
nasza Uczelnia oferuje studia
niestacjonarne, w tym także
dla osób, które zdobyły już
tytuł licencjata. Tu nasza elastyczność
znacznie odbiegała
od rozwiązań stosowanych np.
przez szkoły prywatne. Podjęliśmy
już odpowiednie dziatania,
które mam nadzieję, że
przyniosą pożądany skutek.
Podsumowując - myślę, że
nadal możemy liczyć na dużą
liczbę kandydatów, ale mam
nadzieję, że będą to kandydaci
z całej Polski.
Wiąże się z tym odpowiednia promocja,
której narzędzi nie do końca
wykorzystujemy...
To prawda. Stąd tak ważne
z mojego punktu widzenia
propozycje Senackiej Komisji ds.
Bibliotek i Systemów Informacyjnych
dotyczące właśnie promocji. Propozycje
Komisji dowiodły, że nasz sposób
myślenia o promocji jest zgodny
z oczekiwaniami środowiska aka
demickiego, reprezentowanego przez
członków komisji. Dzięki tej współpracy
wiemy, co chcemy osiągnąć i w jaki
sposób, a to dobrze wróży
na przyszłość.
Ale czy ta prognozowana przez Pana
masowość nie zniszczy naszej elitarności?
Uniwersytet postrzegany
jest - co wykazały badania - jako
uczelnia elitarna, do której trudno
się dostać?
Dylemat "uniwersytet elitarny czy
masowy" jest tematem dyskusji
na naszej Uczelni od kilkunastu
lat. I dobrze, że do takiej dyskusji
dochodzi, bo dzięki temu możemy
wypracować odpowiednie strategie
działania Uczelni. Ale - jak podkreślała
wielokrotnie zresztą Pani Rektor - to
pytanie "masowy czy elitarny" zostało
źle postawione. Moim zdaniem nie ma
sprzeczności w tych dwóch słowach.
Uniwersytet Warszawski może nadal
przyjmować ponad czternaście tysięcy
osób na pierwszy rok studiów,
zachowując jednocześnie odpowiednie
standardy kształcenia. Ważne jest nie
ilu, ale jacy kandydaci do nas przychodzą
- musimy więc starać się
przyjąć kandydatów, którzy mają dobre
wyniki z egzaminów maturalnych czy
też są laureatami i finalistami olimpiad
przedmiotowych. Sukcesy naszych
informatyków - najlepszych na świecie
- świadczą o tym, że to, co powiedziałem
wyżej jest możliwe. Nasze
przestanie dla kandydatów z całej
Polski jest następujące - jeśli jesteś
dobrym absolwentem szkoły średniej
lub wyższej szkoły zawodowej, nie bój
się przyjechać do Warszawy na studia
w jednej z najlepszych szkół wyższych
w kraju. My Ci pomożemy,
także finansowo, abyś
mógł rozwijać swoje zdolności.
Powróćmy do samego
procesu rekrutacji
- tegoroczna rekrutacja
różni się od poprzedniej.
"Nowi" maturzyści stracili
możliwość przystępowania
do egzaminów
centralnych...
To była jedna
z największych zmian
prawnych
tegorocznej rekrutacji. Jeszcze w czerwcu
ubiegłego roku, kiedy publikowaliśmy
zasady rekrutacji na rok
2006/2007, takie rozwiązanie było
możliwe. Wprowadzenie nowej ustawy
- Prawo o szkolnictwie wyższym oraz
wrześniowy, kategoryczny list Ministerstwa
Edukacji i Nauki, żądający
zmian w uchwałach rekrutacyjnych,
zmusiły nas do zmiany odpowiednich
przepisów. Nasze interwencje
przyniosły spóźnioną reakcję Ministerstwa
- spóźnioną, gdyż licząc
na zmianę stanowiska resortu
czekaliśmy do grudnia ubiegłego roku
ze zmianą wspomnianych przepisów,
List, który otrzymaliśmy w styczniu
nie stanowił nowelizacji ustawy.
Nie możemy łamać prawa.
Wiedząc, że Ministerstwo przedłużyto
prawo maturzystów do zmiany
przedmiotów maturalnych do końca
lutego, nie chcieliśmy już doprowadzać
do chaosu w procesie rekrutacji.
Maturzyści nie powinni być narażani
na dodatkowy stres związany ze
zmianą przepisów. Innymi zmianami
jest nowy sposób przeliczania matur
międzynarodowych czy wyników
egzaminów z matur dwujęzycznych.
W tym ostatnim przypadku muszę
podziękować jeszcze raz samym
maturzystom i dyrektorom liceów,
których cenne uwagi przyjęliśmy.
W porównaniu z pierwszym rokiem
"nowej" matury zmian jest niewiele.
Myślę, że sam
proces rekrutacji
okrzepnie za rok,
dwa.
Najpoważniejszą
zmianą
w przyszłości
stanie się
rezygnacja
z egzaminów
centralnych, ale
jak powtarzam
jest to dopiero
decyzja
w przyszłości.
Wielu kandydatów
skarżyto
się w ubiegłym
roku
na nierówne
szansę
"nowych"
i "starych"
maturzystów
w procesie
rekrutacji.
Na niektórych
kierunkach
"starzy"
maturzyści
zdobyli większość
miejsc
na studiach
stacjonarnych,
na innych
przeważali
"nowi"
maturzyści...
Zastanawialiśmy
się nad
wprowadzeniem
odpowiednich
rozwiązań w tej
sprawie. Pojawił
się pomysł
wprowadzenia
parytetów miejsc dla osób ze "starą"
i "nową" maturą. Ale ostatecznie
pozostawiliśmy
wspólne listy rankingowe
kandydatów, co moim
zdaniem jest najlepszym
wyjściem z tej sytuacji. To
moje przeświadczenie
wynika z dwóch przesłanek
po pierwsze nie wiemy ilu
kandydatów z poszczególnych
grup będzie
aplikowało na nasze studia,
po drugie - trudności
pojawiłyby się w momencie
przeliczania wyników
poszczególnych grup.
Z tego też względu podjęliśmy
decyzję
o niezmienianiu zasad
rekrutacji w tej mierze.
Innym problemem, o którym mówili
kandydaci była sprawa opłat
administracyjnych...
I to jest kolejna sprawa negatywnie
odbijająca się na ubiegłorocznej
rekrutacji, którą udało się rozwiązać
dzięki współpracy Uniwersytetu
z kandydatami. W tym roku zaproponowaliśmy,
aby każdy kandydat
wpłacał kwotę, określoną przez
Ministerstwo, w przypadku aplikowania
na jeden kierunek studiów. Ale
od wielu lat mtodzi ludzie rejestrują się
na kilka kierunków studiów
- ubiegłoroczny rekordzista zarejestrował
się na dwanaście kierunków
studiów - i w związku z tym w tym roku
za każdy dodatkowy kierunek studiów
kandydat będzie wpłacał odpowiednio
zmniejszoną opłatę administracyjną.
Myślę, że wprowadzenie takiego
rozwiązania pozwoli nam opłacić
wszystkie procedury i potrzeby
związane z rekrutacją, a jednocześnie
nie nadweręży kieszeni kandydatów
lub ich rodziców.
Znamy już decyzje Ministerstwa
Edukacji i Nauki dotyczące
sprawdzianów predyspozycyjnych.
Tu również zaszły istotne zmiany.
Rzeczywiście. Uniwersytet
wnioskował, aby takie
sprawdziany przeprowadzano
na jedenastu kierunkach studiów:
jednoczesnych studiach ekonomicznomatematycznych,
jednoczesnych
studiach ekonomiczno-menedżerskich,
naukach ekonomicznych, logopedii,
prawie, socjologii, historii sztuki,
muzykologii, międzywydziałowych
indywidualnych studiach
humanistycznych, cywilizacji
śródziemnomorskiej i psychologii
wykładanej w języku angielskim.
Resort wyraził zgodę na
przeprowadzenie sprawdzianów
predyspozycyjnych jedynie na trzech
kierunkach: logopedii, historii sztuki
i cywilizacji śródziemnomorskiej.
Oznacza to, że na większości kierunków
"nowych" maturzystów będziemy
rekrutowali na
podstawie jedynie
wyników
egzaminów
maturalnych. To
oznacza pewne
trudności w przypadku
rekrutacji
na te kierunki,
które nie uzyskały
zgody ministra na
przeprowadzenie
sprawdzianów, ale
z drugiej strony
decyzja ministra
wychodzi naprzeciw
oczekiwaniom
kandydatów.
Panie Rektorze, wspomniał Pan
0 powstaniu Biura Rekrutacji, które
ma stać się wizytówką Uczelni
1 głównym koordynatorem działań
Uczelni w zakresie rekrutacji...
Tak. Biuro Rekrutacji, gdzie
zatrudniliśmy moim zdaniem
doskonałych ludzi, ma stać się
pierwszym kontaktem kandydata
z Uczelnią. I tu wierzę, że sobie ci nowi
pracownicy poradzą. Warto zobaczyć,
że już powstat terminarz rekrutacji
- rzecz nowa na naszej Uczelni, która
usprawni proces rekrutowania i pozwoli
zaplanować czas kandydatom i pracownikom
komisji rekrutacyjnych. To
ważne. Ale nie możemy zapominać
o IRK, które jest już drugi rok jedyną
formą rejestracji kandydatów na studia.
Dzięki niemu na zawsze oddaliliśmy
oskarżenia o korupcję, gdyż kandydat
jest dla nas do momentu dostania się
na studia jedynie numerem
PESEL, jest z nim jedynie kontakt wirtualny.
Bez tego sprawnego i przyjaznego
dla użytkownika narzędzia informatycznego
nasz plan rekrutacyjny może
napotkać problemy. Tym bardziej
musimy czuwać nad tym, aby nic nie
zaktócito pracy IRK. Myślę, że zespót
informatyków z Wydziału Matematyki,
Informatyki i Mechaniki dobrze radzi
sobie w starciu z tysiącami kandydatów.
Jednym słowem jesteśmy przygotowani...
(śmiech) Myślę, że tak. Nie oznacza
to, że spoczęliśmy na laurach i jedynie
czekamy. Jesteśmy przygotowani
do rekrutacji i gotowi reagować, gdy
tylko pojawi się jakiś problem. A tych
nigdy nie można wykluczyć.
Dziękuję za rozmowę.
| Kandydaci |
| Kobiety | Mężczyźni |
| 35 561 (63,4 %) | 20 495 |
| Ogółem: 56 056 |
| Przyjęci |
| Kobiety | Mężczyźni |
| 9449 (64,3 %) | 5256 |
| Ogółem: 14 705 |
| Kandydaci |
| stacjonarne | wieczorowe
| zaoczne |
| 46 080 | 4 245 | 5 731 |
| Ogółem: 56 056 |
| Przyjęci |
| stacjonarne | wieczorowe
| zaoczne |
| 7 261 | 3 630 | 3 814 |
| Ogółem: 14 705 |
| Kandydaci |
| nazwa województwa | % ogółu |
| m.st. Warszawa | 42,0 % |
| mazowieckie | 30,4 % |
| lubelskie | 5,1 % |
| podlaskie | 4,1 % |
| łódzkie | 3,2 % |
| świętokrzyskie | 2,6 % |
| warmińsko-mazurskie | 2,3 % |
| śląskie | 1,6 % |
| podkarpackie | 1,6 % |
| pomorskie | 1,5 % |
| kujawsko-pomorskie | 1,4 % |
| zachodniopomorskie | 1,3 % |
| wielkopolskie | 0,8 % |
| małopolskie | 0,6 % |
| dolnośląskie | 0,6 % |
| opolskie | 0,3 % |
10 najbardziej popularnych kierunków
| 1. psychologia (dzienne mgr) | - 27,79 kandydatów na miejsce |
| 2. anglistyka (dzienne mgr) | -23,4 |
| 3. italianistyka (dzienne mgr) | -21,3 |
| 3. iberystyka (dzienne mgr) | -21,3 |
| 5. stosunki międzynarodowe (dzienne mgr) | -20,0 |
| 6. kulturoznawstwo, studia filologiczno-kulturoznawcze Europy Zachodniej (dzienne mgr) |
-19,0
| | 7. japonistyka (dzienne lic.) | -18,6
| | 8. ekonomia (dzienne mgr) | -17,5
| | 9. Jednoczesne Studia Ekonomiczno-Matematyczne (dzienne mgr) | -15,86
| | 10. europeistyka (WDiNP UW, dzienne mgr) | -15,5
| |