![]() |
|
|
|
[Drukuj]
W kolejce po indeks i pracę Temat z okładki Agata Raczkowska
W 2005 roku o indeks na Uniwersytecie Warszawskim ubiegało się prawie 7
kandydatów. To stawia naszą uczelnię na pierwszym miejscu wśród Uniwersytetów.
Od lat największym powodzeniem cieszy się psychologia. Informatyka - kierunek z przyszłością Paweł Mantur, ubiegłoroczny maturzysta z województwa podlaskiego w szkole średniej wahał się między wyborem ekonomii a architektury, ale jego wybór ostatecznie padł na informatykę: - Doszedłem do wniosku, że właśnie po tym kierunku w przyszłości będzie mi najłatwiej znaleźć pracę. Stopnie z nowej matury zaważyły na losach wielu ubiegających się o indeks. Zdarzało się też, że niektórym w dostaniu się na wymarzony kierunek pomogły dodatkowe punkty za dobre oceny, niekoniecznie z przedmiotów ścisłych: - To dlatego wykładowcy obawiali się, że część studentów pierwszego roku nie poradzi sobie z materiałem - dodaje Paweł Mantur - jednak, jak na razie ich obawy się nie potwierdzają, bo każdy nawet jeśli ma zaległości, stara się jak najszybciej je nadrobić. Tymczasem pierwszy rok informatyki to rzeczywiście typowo matematyczne przedmioty: analiza matematyczna, wstęp do teorii mnogości, elementy matematyki dyskretnej, algebra: - jest naprawdę dużo nauki, ale bardzo się cieszę, że dostałem się właśnie na ten Wydział - podsumowuje Paweł. Informatyka na Uniwersytecie Warszawskim od lat zajmuje bardzo prestiżowe miejsce w rankingach. Jej studenci znani są z sukcesów w zawodach dla informatyków na całym świecie. Wielu z nich otrzymuje propozycje pracy od zagranicznych firm, które też coraz częściej dostrzegają, że warto inwestować w młodych polskich specjalistów w tej dziedzinie. Istnienie dużego zapotrzebowania na ekspertów z branży informatycznej potwierdza Marta Piasecka, kierownik Biura Zawodowej Promocji Absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego: - Do naszego Biura wpływa bardzo dużo ofert pracy właśnie dla informatyków, jak również dla osób z wiedzą informatyczną. Nie możemy więc mówić wyłącznie o modzie na ten kierunek, ale o realnym zapotrzebowaniu, z jakim spotykamy się ze strony pracodawców. Wystarczy spojrzeć jak dziś zmienia się nasze życie, w jak wielu jego obszarach komputer staje się niezbędny, by stwierdzić, że w przyszłości osoby z wiedzą informatyczną będą miały duże szanse na znalezienie pracy. Prawo to nie wszystko Rekrutacja na Wydział Prawa i Administracji w 2005 roku nie różniła się znacznie pod względem liczby kandydatów od lat poprzednich. O jeden indeks ubiegało się około dziewięciu kandydatów. W efekcie przyjęto 503 kandydatów na studia dzienne i ponad ośmiuset na wieczorowe. -Niestety zabrakło mi jednego punktu, aby dostać się na studia dzienne - mówi Anna Filipowska, studentka I roku Wydziału Prawa i Administracji z Warszawy - ale w tym roku na pewno spróbuję jeszcze raz. Anna Filipowska docenia uroki nauki na Uniwersytecie: nikt nie karze tutaj siedzieć w szkole "od - do", można samemu zaplanować zajęcia, poza tym studenta traktuje się jak dorosłego człowieka, nie jak dziecko. Studenci pierwszego roku najczęściej obawiają się egzaminu z logiki, jednak Ania twierdzi, że trzeba się po prostu uczyć, a w razie większych kłopotów warto skorzystać z dostępnych dla wszystkich konsultacji. O studiowaniu prawa marzyła odkąd pamięta, ale nie myśli na razie o odbyciu konkretnej aplikacji: - Myślałam o pracy w organizacjach międzynarodowych czuwających nad przestrzeganiem praw człowieka. Marzy mi się też praca w Biurze Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców. Dlatego stawiam na języki: szlifuje włoski, hiszpański, angielski. - To dobra strategia na przyszłość - mówi Marta Piasecka. - Na rynku obecnie bardzo wielu młodych prawników poszukuje pracy. Rozpoczynając te studia trzeba pamiętać, że samo ich ukończenie nie zapewni zatrudnienia. Często bywam świadkiem trudności, na jakie napotykają w tej materii absolwenci Wydziału Prawa. Niestety nie zawsze znają dobrze język obcy. Poza dwutygodniowymi praktykami w kancelariach nie mają innego zawodowego doświadczenia. Nie potrafią powiedzieć co jest ich specjalizacją, polem zainteresowań w prawie. Żeby poradzić sobie na rynku pracy, być atrakcyjnym dla pracodawcy, trzeba wyróżniać się spośród tłumu osób, które ukończyły prawo, zarówno na uczelniach prywatnych jak i państwowych. Najlepiej być specjalistą w jakiejś wąskiej dziedzinie: prawa pracy, czy prawa gospodarczego, bądź też postawić na języki. Jedna uwaga: niestety dziś nie wystarczy znać tylko angielski - wielu pracodawców nawet nie pyta o znajomość języka angielskiego, bo uważa, że to jest oczywiste. Bardzo poszukiwane są osoby z wyśmienitą znajomością języka francuskiego i niemieckiego. Psychologia tak, dziennikarstwo nie Od lat coraz więcej kandydatów stara się o indeks pedagogiki i psychologii. Monika (nazwisko do wiad. redakcji), studentka psychologii, zawsze najlepiej radziła sobie z biologią i matematyką, co w dużym stopniu zadecydowało o wyborze studiów. - Wiedza z zakresu psychologii bardzo przydaje się na co dzień, zaś już samo jej studiowanie otwiera przed studentami wiele możliwości - mówi Monika. Oprócz kilku przedmiotów, które trzeba obowiązkowo zaliczyć, istnieje możliwość wyboru pozostałych według własnych zainteresowań, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność tych studiów. W przyszłości Monika myśli o pracy dla firm organizujących szkolenia dla swoich pracowników, i raczej nie obawia się, że będzie miała większe problemy z jej znalezieniem. - Zainteresowanie maturzystów kierunkami takimi jak psychologia, czy pedagogika, to znak czasu - mówi Marta Piasecka. - Wynika z potrzeby kontaktu, rozmowy z człowiekiem. W dzisiejszym stechnizowanym społeczeństwie wielu ludzi jest zagubionych, potrzebuje pomocy. Panuje powszechne zapracowanie, wzrasta tempo życia i poziom stresu. Psychologowie stają się niezbędni przy łagodzeniu konfliktów i napięć, prowadzeniu negocjacji zarówno z załogą, jak i z klientami. Oprócz terapii psychologia ma swoje zastosowanie w rekrutacjach i szkoleniach, jakie zleca na zewnątrz coraz więcej firm. Daje to bardzo szerokie możliwości zatrudnienia. Podnoszenie kwalifikacji, kształcenie ustawiczne, to pola do działania dla szkoleniowców, trenerów. Spośród wielu kierunków wciąż popularne jest dziennikarstwo (w 2005 roku ok. 6 osób na jedno miejsce). - Wielu z nas, studentów pierwszego roku bardzo poważnie myśli o specjalizacji Public Relations - mówi Ewa Morzyk, studentka z Częstochowy. - Sama jednak wybieram się na specjalizację prasową i raczej już nie zmienię zdania. Jestem pod tym względem pasjonatką. Wybrałam studia w Warszawie dlatego, że tutaj, w stolicy jest bardzo dużo redakcji, a co za tym idzie wiele możliwości praktyki na studiach, a w przyszłości być może będzie też łatwiej o pracę. Dziennikarstwo jest spełnieniem marzeń Ewy. Komunikowanie masowe, czy Polski system medialny to na razie przedmioty, na które uczęszcza najchętniej, ale już wie, że dobrze wybrała. Studia są ciekawe i interdyscyplinarne, a nauka raczej nie przysłaniała młodym widoku na świat, a wręcz przeciwnie, praktyki w mediach są od pierwszych lat studiów mile widziane. Niestety coraz więcej osób nie podziela entuzjazmu młodych adeptów dziennikarstwa i stawia pytanie czy warto je studiować przez całe pięć lat. - Mówiąc zupełnie prywatnie, dla mnie wybór dziennikarstwa jako pięcioletnich studiów nie jest najtrafniejszym wyborem - mówi Marta Piasecka z Biura Karier - Dlatego tym, którzy pytają mnie o poradę, bardzo często mówię, żeby najpierw skończyli jakikolwiek kierunek i zyskali wiedzę z jednej dziedziny, a potem lub równolegle poznawali warsztat dziennikarski. Dziennikarstwo jest bardzo trudnym zawodem, stresującym, o dużej konkurencji. Mało kto ma szansę, by od razu stać się drugim Tomaszem Lisem lub Moniką Olejnik. Niejednokrotnie potrzeba dużej siły przebicia, samozaparcia i czasu, żeby rzeczywiście coś osiągnąć w tym zawodzie. Trzeba być przygotowanym, że nie będzie spokojnego etatu w redakcji, ale zalecane będzie prowadzenie własnej działalności gospodarczej, bycie wolnym strzelcem i życie z wierszówek. Jak wybierać, by wybrać dobrze i nie zmarnować czasu Istnieją kierunki, których ukończenie od lat nieodłącznie kojarzy się z prestiżem, dobrymi perspektywami i łatwością odnalezienia się na rynku pracy. Na brak popularności chyba nigdy nie zacznie narzekać anglistyka, iberystyka, czy ostatnio szczególnie modna italianistyka. Nie słabnie też zainteresowanie ekonomią (w zeszłym roku ok.15 osób na jedno miejsce) i zarządzaniem. Zanim jednak podejmiemy decyzję tylko ze względu na panującą modę, warto zastanowić się nad swoim wyborem: - Ważne jest, żeby kierunek studiów szedł w parze z zainteresowaniami - mówi Marta Piasecka - Wtedy nasza nauka będzie wyglądała zupełnie inaczej: będziemy bardziej otwarci na wiedzę, chętni do nauki i w efekcie lepsi od naszych rówieśników. W wielu firmach coraz popularniejsze staje się w trakcie procesu rekrutacji przeglądanie indeksów kandydatów, aby przekonać się, jak pracowali przez pięć lat studiów, jakie oceny otrzymywali i czy byli systematyczni. Jeśli nasz wybór był zgodny z zainteresowaniami, średnia ze studiów raczej nie będzie przeciętna. Przy wyborze studiów należy też pamiętać o tym, aby nie posługiwać się stereotypami takimi jak na przykład ten, że po bibliotekoznawstwie, czy fizyce trudno jest znaleźć pracę. Niejednokrotnie bowiem takie osoby są poszukiwane przez pracodawców: - Pamiętam sytuację, kiedy do naszego Biura zaczęły napływać oferty pracodawców poszukujących właśnie absolwentów Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa. I, proszę mi wierzyć, że był problem ze znalezieniem kandydatów - mówi Marta Piasecka. Bibliotekoznawstwo cieszy się małym powodzeniem wśród kandydatów na studia, bo jego ukończenie jednoznacznie kojarzy się w najlepszym razie z posadą bibliotekarki w osiedlowej bibliotece. Tymczasem coraz więcej firm potrzebuje osób do archiwizacji i przechowywania dokumentów oraz do poszukiwania i porządkowania informacji. Kolejnym kierunkiem, który ma przed sobą przyszłość, a obecnie nie jest oblegany, jest ochrona środowiska. Osoby, które ukończą ten kierunek będą w przyszłości przygotowywać projekty zagospodarowania, czy też utylizacji bądź segregowania odpadów. Na pewno ze względu na obecność naszego kraju w Unii Europejskiej dużo się zmieniło, ale jeszcze wiele będzie się pod tym względem zmieniać. Wszystkim zaś do końca jeszcze nie zdecydowanym co do wyboru kierunku studiów, lub tym, co już wybrali, ale nie wiedzą czy dobrze, na pocieszenie można powiedzieć, że tak naprawdę nie wybór kierunku jest najważniejszy: - Bardzo ważne jest, co robimy podczas ich trwania - mówi Marta Piasecka - CV, które zawiera w sobie jedynie informację, że kandydat skończył studia, w rzeczywistości jest dla pracodawcy puste. Już od pierwszego roku studiów warto zadbać o to, aby w studenckim życiu działo się coś ciekawego z zawodowego punktu widzenia. Warto rozwijać swoje pasje i zainteresowania, szlifować języki. Nie można też zaniedbać praktyk, które mimo, że często nie są płatne, mają duże znaczenie dla pracodawcy w procesie rekrutacji. Ważne są tutaj okoliczności, w jakich zdobywa się doświadczenie życiowe i kształtuje umiejętność współpracy z ludźmi. Nawet więc jeśli wybrałem/am studia, które nie do końca korespondują z moimi zainteresowaniami, a jednocześnie jestem aktywny, angażuję się, znam języki, mam obok studiów inne dziedziny, w których osiągam sukcesy, znacznie zwiększam swoje szanse na rynku pracy. Dla pracodawcy podczas procesu rekrutacji to wyraźny sygnał, że ma do czynienia z człowiekiem nieprzeciętnym. |