|
[Drukuj]
Zarządzanie jeszcze się nie przeżyło
z Dziekanem Wydziatu Zarządzania, prof. Alojzym Nowakiem rozmawia Artur Lompart
Wydział Zarządzania należy do jednych z najbardziej dynamicznie rozwijających się wydziałów Uniwersytetu Warszawskiego.
W tym roku zanotował wzrost liczby kandydatów o trzy osoby na miejsce. Co Pana zdaniem przyciąga tych młodych
ludzi?
Po pierwsze bardzo się cieszę, że nasz Wydziat postrzegany jest jako dynamicznie rozwijające się miejsce. Zależy nam na tym, aby
oddziatywat z jednej strony na środowisko akademickie, a z drugiej na społeczność lokalną. Myślę, że na ten wzrost liczby kandydatów
wptynęto kilka czynników. Po pierwsze zawdzięczamy to pewnej "burzy" prasowej, dzięki której do mtodych ludzi dotarta informacja, że
absolwenci naszego Wydziału znajdują pracę po zakończeniu studiów. Szczególnie dotyczy to absolwentów studiów stacjonarnych, ponieważ
absolwenci studiów zaocznych, wieczorowych czy podyplomowych z reguty już pracują. Wydaje nam się, że także znaczący
wptyw miaty: poprawa warunków studiowania, rozumianych zarówno jako zmiany w programach studiów, rozwój anglojęzycznych programów,
rozwój infrastruktury czy rozwijającą się współpracę zagraniczną. Wysyłamy corocznie 200-220 studentów zagranicę, przyjeżdża
do nas ok. 150-160 studentów. Nie bez znaczenia są także pracownicy Wydziatu, spośród których wielu ma znaczące osiągnięcia
badawcze a inni współtworzyli i współtworzą obecną rzeczywistość gospodarczą w Polsce. Na Wydziale uczy także niemal regularnie
ok. 40 profesorów z renomowanych ośrodków zagranicznych. To są fakty, które zmieniają wizerunek Wydziału. Warto podkreślić, że nie
byłoby tego wszystkiego bez wymiernej pomocy władz Uczelni.
Wielokrotnie powtarzano, że nauki o zarządzaniu się przeżyły...
To nieprawda... myślę, że przyszłość zarządzania jest kwitnąca, a z całą pewnością pojawiły się dobre perspektywy dla zarządzania na Uniwersytecie
Warszawskim. Nie tylko Polska ma przed sobą okres prosperity gospodarczej. Stoimy przed wieloma wynikającymi m.in. z procesów
globalizacji i z integracji wyzwaniami, także tymi dotyczącymi wprowadzania różnych stylów zarządzania - ktoś musi je przybliżać, nauczać,
ale także i tworzyć. Myślę, że Wydział Zarządzania UW, działający w świetnym środowisku innych wydziatów, które bardzo dużo wno-
szą do naszego samorozwoju - czy to poprzez badania, czy to inne widzenie świata - stoi przed ogromną szansą. Myślę, że ta perspektywa
z tego powodu, ale także z wielu innych jest obiecująca.
Wspomniał Pan Dziekan o inwestycjach. Są Państwo jednym z dwóch wydziałów, które pozyskały dość duże środki
unijne na inwestycje. Zmienił się kampus Służew Uniwersytetu Warszawskiego. Jak będzie wyglądał za trzy lata, kiedy
skończy się Pana kadencja?
Cieszymy się, że znaleźliśmy się wspólnie z Wydziałem Prawa i Administracji wśród pierwszych instytucji Uniwersytetu Warszawskiego,
które uzyskały środki unijne na rozwój swojej bazy materialnej. Bardzo cieszę się również z tego powodu, że mogliśmy pokazać
- zwłaszcza młodzieży studiującej u nas, że potrafimy zdobywać środki. To ważne, gdyż w praktyce częścią pracy menedżera jest poruszanie
się w warunkach niedoskonałej konkurencji, ale także w warunkach niewystarczających środków finansowych. I nam się to udało.
Podkreślić tutaj należy rolę i zasługi mojego poprzednika, profesora Kazimierza Rycia, ale także ogromną pomoc centrali Uniwersytetu
Warszawskiego, pomoc rektorów UW: profesora Węgleńskiego i profesor Chatasińskiej-Macukow. Chcę przy tej okazji nadmienić,
że pozyskaliśmy środki nie tylko na rozwój infrastruktury, ale także na nowe przedsięwzięcia edukacyjne, dzięki czemu jesteśmy w czołówce
jednostek korzystających ze środków unijnych na dydaktykę. Nie bez znaczenia jest współpraca z PARP, urzędami: marszałkowskim,
dzielnicowym a ostatnio także wojewódzkim. Jeśli Pan pyta, co chciałbym po sobie zostawić to z całą pewnością nastawiam się
teraz na tzw. "zmiany miękkie" na Wydziale Zarządzania, co oznacza zintensyfikowanie prac naukowo-badawczych. Chcielibyśmy być
słyszani w ważnych kwestiach gospodarczych. Część pracy została już wykonana - mamy dobre wydawnictwo wydziałowe, ukazują się:
kwartalnik, książki, podręczniki i working papers. Chcielibyśmy pozyskiwać studentów z zagranicy. Jak powiedziałem mamy ok. 150-160
takich studentów, ale nasze warunki pozwalają na studiowanie nawet 500 czy 700. Myślimy ponadto o zbudowaniu Centrum Biznesu
Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. To centrum, które jest już w końcowej fazie dyskusji, analiz a pewne jego elementy
już funkcjonują, opierałoby się na takich czterech podstawowych filarach - filar pierwszy to krótkie kursy i szkolenia ze środków unijnych,
ale także ze środków własnych słuchaczy; filar drugi to centrum przedsiębiorczości, gdzie prowadzilibyśmy konsultacje, doradztwo
finansowe, doradztwo podatkowe, doradztwo prawne. Chcielibyśmy w to zaangażować naszych studentów, pomóc im w tworzeniu
własnych firm. Częściowo już teraz to robią. Trzecim filarem stałoby się centrum badawcze, które składałoby się z pracowników Wydziału,
ale i osób, które są związane z Uniwersytetem Warszawskim, bądź z Wydziałem Zarządzania, będących równocześnie profesorami
lub mających duże osiągnięcia w innych dziedzinach w zagranicznych ośrodkach.
Wreszcie mamy też ogromną nadzieję, że uda nam się współpraca z innymi wydziałami Uniwersytetu Warszawskiego, a może i z innymi
uczelniami w budowie wirtualnego parku technologicznego. Jeśli to się uda, a mam nadzieję, że tak, to będę bardzo szczęśliwy. |