Uniwersytet Warszawski
STRONA GŁÓWNA ZAMÓWIENIA PUBLICZNE POCZTA WYCIECZKA MAPA SPIS PRACOWNIKÓW ENGLISH VERSION SZUKAJ
REKRUTACJA O UNIWERSYTECIE OSIĄGNIĘCIA WYDARZENIA OGŁOSZENIA DLA KANDYDATÓW DLA STUDENTÓW DLA ABSOLWENTÓW STUDIA PODYPLOMOWE STUDIA DOKTORANCKIE DLA PRACOWNIKÓW PRACA NA UW DLA PRASY
jakosc UNICA
UNIWERSYTET OTWARTY BIBLIOTEKA UNIWERSYTECKA KULTURA.UW RADIO KAMPUS AKADEMICKA TELEWIZJA NAUKOWA (ATVN) WYDAWNICTWA UW KSIĘGARNIA LIBER UNIWERSYTECKI OŚRODEK TRANSFERU TECHNOLOGII CENTRUM SPORTU I REKREACJI UW INTERNET PUBLIKACJE PISMO UCZELNI
[Drukuj]

Uniwersytet w Europie i dla Europy








z Rektor Uniwersytetu Warszawskiego,
prof. Katarzyną Chałasińską-Macukow
rozmawia Artur Lompart


- Jeśli Pani Rektor pozwoli zacznę naszą rozmowę pytaniem zadawanym przez wszystkich dziennikarzy, którzy z Panią rozmawiali - "jak czuje się kobieta na stanowisku rektora UW?"
- (śmiech) To rzeczywiście najczęściej zadawane mi pytanie na wstępie rozmowy. Myślę, że czuję się tak samo jak mężczyzna na stanowisku rektora w pierwszych dniach kadencji
- mam tremę, ale i nadzieję, że choć w części uda mi się osiągnąć cele, jakie sobie stawiam.
- Rzeczywiście krótka odpowiedź. Ale teraz obiecuję, że będzie poważniej... Pierwszego września weszła w życie nowa ustawa o szkolnictwie wyższym. Spowoduje ona szereg zmian w uczelniach państwowych. Jak wpłynie ona na funkcjonowanie naszej Uczelni?
- Na wstępie chcę podkreślić, że bardzo ucieszyło mnie wejście nowej ustawy w życie. Nasze środowisko czekało na to kilka lat. Jej wprowadzenie mobilizuje nas, by dokładniej przyjrzeć się dotychczasowym zasadom funkcjonowania Uczelni i odchodzić od istniejących rozwiązań, które nie wytrzymały próby czasu. Nowa ustawa otwiera obiecujące możliwości, m.in. wprowadza trójstopniowy tok studiów, dopuszcza studia międzykierunkowe i makro-kierunki. Ich właściwe wykorzystanie zapewni większą elastyczność toku studiów i wzbogaci ofertę edukacyjną uczelni poprzez kształcenie interdyscyplinarne. To zresztą jest intencją Deklaracji Bolońskiej. Trójstopniowy tok studiów jest szansą dla studentów, którzy po trzech latach nauki chcą mieć dyplom i rozpocząć pracę, albo mają zamiar dalej się kształcić na innym kierunku, czy innej uczelni. I to jest istotne wyzwanie dla nas - przyjrzyjmy się, jakie są możliwości łączenia kierunków i jakie mamy możliwości wprowadzenia nowych, interdyscyplinarnych ścieżek kształcenia. Nowa ustawa dopuszcza również prowadzenie studiów wspólnie przez różne uczelnie i instytucje naukowe, w tym również zagraniczne. Wybór właściwych, wysokiej klasy partnerów jest kolejnym krokiem do wzbogacenia oferty edukacyjnej i poprawy jakości kształcenia. Liczę na to, że partnerzy zagraniczni zdopingują nas do tworzenia całych toków studiów w obcych językach.
- A wieloetatowość? Wiele osób upatruje w niej jedną z przyczyn spadku jakości kształcenia. Nowa ustawa reguluje tę kwestię...
- To prawda. Nowa ustawa w sposób jednoznaczny reguluje problem wieloetatowości. Wprowadzenie ograniczenia zatrudnienia nauczycieli akademickich do tylko jednego dodatkowego etatu poza macierzystą uczelnią jest dobrym rozwiązaniem. Jest to właściwe zarówno wobec uczelni, która ma prawo wymagać od pracowników efektów pracy naukowej i dydaktycznej, jak i wobec studentów, często pozbawionych właściwego kontaktu z nauczycielem akademickim pracującym na kilku etatach.
- W czasie spotkań przedwyborczych mówiła Pani między innymi o chęci stworzenia centrum naukowego na terenie kampusu Ochota, czy o większej roli informatyzacji w zarządzaniu uczelnią. Dziś jesteśmy już po wyborach. Ile z tych propozycji było jedynie retoryką wyborczą?
- Nie należę do osób, które uprawiają retorykę wyborczą. W trakcie kampanii wyborczej przedstawiałam swoje plany, które teraz powinnam i chcę realizować. Chciałabym, aby kampus Ochota stał się kampusem naukowym, na którym będą opracowywane nowe technologie. Skupione tam są wydziały eksperymentalne i jest naturalne, aby w ich sąsiedztwie powstały nowoczesne laboratoria naukowe ukierunkowane zarówno na badania podstawowe jak i aplikacyjne. Inwestycję tę uważam za jedną z priorytetowych w moich planach, ale nie jedyną. Drugą poruszoną przez Pana sprawą jest informatyzacja. To moje "postawienie" na informatyzację nie jest związane z modą. Zintegrowany system informatyczny jest kluczowym przedsięwzięciem na nowoczesnej uczelni. Po prostu nie jesteśmy w stanie dobrze funkcjonować bez systemów informatycznych wspomagających zarządzanie, proces dydaktyczny czy promocję uczelni. Fakt, że mamy bazy danych, z których możemy korzystać bezpośrednio bez względu na to, jakich informacji potrzebujemy szalenie ograniczy biurokrację. W ostatnich latach wiele zrobiono w tej dziedzinie, ale nie możemy spoczywać na laurach. Należy także zmierzać do rozbudowania infrastruktury informatycznej. Potrzebujemy więcej komputerów dostępnych dla studentów i pracowników. Sytuacja poprawia się z roku na rok, ale wciąż dalecy jesteśmy od nasycenia.
- A co z jakością kształcenia i uniwersytetem przyjaznym dla studentów?
- Jakość kształcenia - naszym obowiązkiem jest dbać o to, aby oferta dydaktyczna była najwyższej jakości. Ale zdaję sobie również sprawę, że nie tylko jakość kształcenia jest kryterium decydującym o wyborze uczelni przez przyszłych studentów. Coraz częściej zwraca się również uwagę na komfort pracy i studiowania. Jest dla mnie oczywiste, że jeżeli nie zapewnimy studentom do- brych warunków lokalowych, statego i życzliwego kontaktu z nauczycielami akademickimi i administracją uczelni, jeżeli nie stworzymy miejsc, gdzie studenci będą mogli odpoczywać, spotykać się, jeżeli nie będziemy mieli ośrodków sportowych - zaczniemy przegrywać nawet ze słabszymi merytorycznie uczelniami, które te atuty będą posiadać.
- Mówiła Pani Rektor o programach nauczania. Ich poziom jest dość wysoki, co potwierdzają oceny uzyskane przez poszczególne kierunki studiów w Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Po wejściu w życie nowej ustawy studenci będą mogli oceniać wykładowców. Na niektórych wydziałach już to funkcjonuje. Czy Pani zdaniem pozwoli to na poprawienie jakości zajęć?
- Zdecydowanie tak. Wprowadzenie ankiet studenckich, czyli opieranie się na opinii studentów przy ocenie pracowników jest czymś, co staraliśmy się już wprowadzać na naszej Uczelni. Jak Pan wspomniał, niektóre wydziały już je z powodzeniem stosują a ich wyniki są upublicznione i wykorzystywane do promocji najlepszych dydaktyków. Na moim macierzystym wydziale osobom, które są bardzo wysoko oceniane przez studentów - właśnie w ankietach studenckich - przyznawane są nagrody dziekańskie. Pojawiają się oczywiście głosy sceptyczne, mówiące, że studenci oceniają subiektywnie, preferując łagodnych wykładowców. Nie zgadzam się z nimi. Uważam bowiem, że studenci wiedzą czego chcą i działają w swoim interesie - a ten interes to dobry, sumienny nauczyciel akademicki, ciekawe i wartościowe zajęcia. Oni potrafią ocenić to, czy wykłady prowadzone przez profesora coś im dają, czy profesor ich szanuje i ma dla nich czas.
- Przepraszam, że przerwę, ale to oznaczałoby zmianę dotychczasowych relacji wewnątrz naszego środowiska akademickiego...
- Nie, aż tak źle nie jest. Ale są miejsca, które wymagają poprawy. Jakość relacji międzyludzkich to jest element szalenie ważny. Uniwersytet zgodnie ze swoją misją nie tylko uczy, ale również wychowuje. Jeżeli my, w środowisku akademickim, nie mamy czasu ani możliwości własną postawą pokazać, jak powinny wyglądać relacje międzyludzkie, nie dziwmy się, że potem świat zewnętrzny tak wygląda.
- Wielu pracowników pytało mnie czy ich sytuacja finansowa pod rządami Rektor Katarzyny Chałasińskiej-Macukow zmieni się? Czy będzie lepiej?
- W ciągu ostatnich kilku lat sytuacja finansowa pracowników uległa znaczącej poprawie. Złożyły się na to nie tylko podwyżki, ale i dodatkowe zarobki pochodzące z czesnego. Oczywiście sytuacja finansowa jest różna na różnych wydziałach. Jestem świadoma tych różnic. Moim zdaniem dalsze polepszenie sytuacji finansowej w dużym stopniu zależy od aktywności samych pracowników. W tej chwili mamy możliwość tworzenia nowych programów studiów, prowadzenia studiów podyplomowych, kształcenia ustawicznego, studia przez internet - to są te elementy systemu edukacyjnego, które powinny rozwijać się w sposób dużo bardziej żywiołowy i przynosić dodatkowe dochody. Do władz uczelni należy umożliwienie tej działalności, pomoc inicjatywom jednostek i ich pracowników. Trudniejszą sytuację finansową mają doktoranci. Stypendia są bardzo niskie, fundusze na ten cel pochodzące z dotacji dydaktycznej są z roku na rok coraz skromniejsze. To musi ulec zmianie, bo trudno nam będzie konkurować ze studiami doktoranckimi w uczelniach zagranicznych. Już widać odpływ młodych ludzi, tych najaktywniejszych za granicę.
- Ten proces trwa jakiś czas. Nie boi się Pani dalszego odpływu młodych pracowników, co jest już widoczne?
- Rzeczywiście, ten proces jest zauważalny. Ale świat dla młodych ludzi stoi teraz otworem. Mają prawo wybierać, studiować na różnych uczelniach zagranicznych. Powinniśmy zapomnieć o tym, że świat był tak skonstruowany, że każdy z nas miał jedno mieszkanie na cale życie, i jak się zameldował na przykład przy Marszałkowskiej w 1952 roku to w 2005 również tam mieszka. Czasy się zmieniły, ludzie są dużo bardziej mobilni. Musimy traktować rynek edukacyjny i rynek pracy w kategoriach międzynarodowych a nie lokalnych. I tutaj zadanie dla nas, abyśmy stali się konkurencyjni na tym rynku, aby i do nas przyjeżdżano na studia czy do pracy.
- Hasło wyborcze Pani Rektor to "Uniwersytet w Europie i dla Europy". Czy rzeczywiście nasza Alma Mater może być konkurencyjna na rynku europejskim?
- Z pewnością tak. Jesteśmy jednym z najlepszych uniwersytetów na rynku krajowym, niezłym w skali europejskiej. Nasi studenci i pracownicy naukowi znakomicie sprawdzają się na uczelniach zagranicznych i są tam wysoko oceniani. Kształcenie i badania naukowe idą u nas ze sobą w parze. Od pół roku zajmujemy pierwsze miejsce wśród uczelni kształcących informatyków (na drugim jest Stanford, na trzecim MIT). To się liczy. Uprawiamy różnorodne dziedziny naukowe, a nasze wyniki są zauważane i cenione na świecie. Ale to tylko jedna strona medalu. A co my oferujemy cudzoziemcom, kandydatom na studia i pracownikom szukającym u nas zatrudnienia, czy naszym kolegom powracającym z kilkuletnich staży zagranicznych? Tu jest gorzej. Studia anglojęzyczne w powijakach, mimo ogromnego wysiłku inwestycyjnego w ostatnich latach, infrastruktura w niektórych jednostkach cały czas mało atrakcyjna, a zaplecze badawcze w niewielu dziedzinach satysfakcjonujące wybitnych naukowców. Biurokracja rozbudowana i czasochłonna. To musi ulec poprawie. Uniwersytet musi zmierzać do tego, aby stać się potęgą naukową i wysokiej rangi ośrodkiem edukacyjnym a także opiniotwórczym. To jest naszym zadaniem na najbliższe lata.
- Wspomniała Pani o warunkach lokalowych. To bardzo ważna kwestia, porozmawiajmy więc o inwestycjach. Studenci nazywali żartobliwie Rektora Węgleńskiego Piotrem Odnowicielem, ze względu na skalę inwestycji, jaka była widoczna w czasie jego kadencji. Jakie inwestycje pojawią się w tej kadencji?
- W tej najbliższej kadencji zakończymy to, co zostało rozpoczęte przez Rektora Węgleńskiego - chociażby ośrodek sportowy na Banacha, przebudowę Wydziału Zarządzania, odnowienie budynków na kampusie centralnym. Oprócz rozbudowy kampusu naukowego na Ochocie, mamy również w planach prace budowlane w rejonie Powiśla - budynki dla Neofilologii przy ulicy Browarnej, Centrum Nauk Społecznych przy ulicy Furmańskiej czy nowy budynek Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych przy ul. Bednarskiej. Będziemy starać się rozwijać dalej naszą infrastrukturę. Myślę, że przede wszystkim środki europejskie pozwolą nam przyspieszyć te prace, a jak Pan wie mamy już doświadczenie w ich pozyskiwaniu.
- A jaką politykę zagraniczną będzie prowadziła Katarzyna Chałasińska Macukow?
- Wywodzę się z takiej dziedziny badań naukowych, która zawsze była otwarta na kontakty zagraniczne, która musiała być i była realizowana w ramach rozbudowanej współpracy międzynarodowej. Niewiele jest dziedzin, które mogą być uprawiane bez odniesienia do osiągnięć ośrodków zagranicznych. Nie można - moim zdaniem - w większości dziedzin prowadzić wartościowych badań naukowych bez rozwiniętej współpracy z instytucjami zagranicznymi. Należy podkreślić, że od relacji zewnętrznych będzie zależała również między innymi nasza pozycja na arenie europejskiej. Powinniśmy być otwarci zarówno na wschód jak i na zachód. Pamiętać o wszystkich naszych sąsiadach. Ważną sprawą jest intensyfikacja wymiany studentów w ramach programu Erasmus-Socrates, udział w międzynarodowych programach edukacyjnych na poziomie magisterium i doktorskim, intensyfikacja wymiany wykładowców.
- Chciałbym zadać w chwili obecnej pytanie z dziedziny trudnych pytań. Uniwersytet określany jest "federacją małych ojczyzn", wydziałów, które spaja władza centralna. Czy przewiduje Pani Rektor jakieś zmiany w organizacji Uczelni?
- Nie przewiduję żadnych poważnych zmian strukturalnych, gdyż uważam, że w tak wielkiej, rozproszonej instytucji system zarządzania oparty na decentralizacji (która, jak wiemy ma zarówno zalety jak i wady) jest jedynym skutecznym. Rzeczywiście, nasze wydziały, czy nawet instytuty, są takimi małymi ojczyznami, które mają perspektywę lokalną. Jednakże, zależałoby mi na tym, aby nie zmieniając, nie niszcząc tych małych ojczyzn, równocześnie znosić bariery między nimi poprzez tworzenie wspólnych programów naukowych i dydaktycznych. Prawdziwy uniwersytet musi być jednością. Tylko wtedy można wykorzystać w pełni potencjał intelektualny całej uczelni.
- Czego można życzyć nowej Rektor Uniwersytetu Warszawskiego?
- Żeby Uniwersytet rósł w siłę a moi koledzy i studenci czuli się w nim dobrze. Wtedy będę wiedziała, że nie zawiodłam.
- Tego więc życzymy. Dziękuję za rozmowę.

© Uniwersytet Warszawski, Krakowskie Przedmieście 26/28, 00-927 Warszawa, tel. (centrala) +48 22 552 00 00, NIP 525-001-12-66
Wszelkie prawa zastrzeżone. Webmaster  Rzecznik prasowy  Administrator