Uniwersytet Warszawski
STRONA GŁÓWNA ZAMÓWIENIA PUBLICZNE POCZTA WYCIECZKA MAPA SPIS PRACOWNIKÓW ENGLISH VERSION SZUKAJ
REKRUTACJA O UNIWERSYTECIE OSIĄGNIĘCIA WYDARZENIA OGŁOSZENIA DLA KANDYDATÓW DLA STUDENTÓW DLA ABSOLWENTÓW STUDIA PODYPLOMOWE STUDIA DOKTORANCKIE DLA PRACOWNIKÓW PRACA NA UW DLA PRASY
jakosc UNICA
UNIWERSYTET OTWARTY BIBLIOTEKA UNIWERSYTECKA KULTURA.UW RADIO KAMPUS AKADEMICKA TELEWIZJA NAUKOWA (ATVN) WYDAWNICTWA UW KSIĘGARNIA LIBER UNIWERSYTECKI OŚRODEK TRANSFERU TECHNOLOGII CENTRUM SPORTU I REKREACJI UW INTERNET PUBLIKACJE PISMO UCZELNI
[Drukuj]

Objazd Naukowy Studenckiego Kola Naukowego Historyków po Wołyniu i Podolu:
Dwory i rezydencje magnackie Wołynia i Podola XVI-XVII I w.:
społeczeństwo, kultura, religia


Krzysztof Zwierz

W dniach od 4 do 14 lipca miat miejsce objazd naukowy po Zachodniej Ukrainie studentów z Kota Naukowego Historyków. Temat wyjazdu brzmiał: Dwory i rezydencje magnackie Wołynia i Podola XVI - XVIII w.: społeczeństwo, kultura, religia. Głównym celem wyjazdu było uzupełnienie i uaktualnienie istniejącej dokumentacji fotograficznej dworów i rezydencji magnackich dawnych Kresów Wschodnich. Nie znaczy to, że nasz czas poświęciliśmy wyłącznie na uwiecznianiu na kliszach fotograficznych obiektów naszych zainteresowań. Będąc na Wołyniu, Podolu i ziemi lwowskiej staraliśmy się ugruntować i pogłębiać zdobytą wiedzę o miastach i obiektach, które oglądaliśmy, poznawać specyfikę i obyczaje ludzi żyjących tak w przeszłości, jak i obecnie. Nie pomijaliśmy kościołów katolickich, cerkwi i synagog, gdyż miały one przecież bezpośredni związek z właścicielami rezydencji, czy choćby zwyczajnymi mieszkańcami tych obszarów dawnej Rzeczypospolitej. Główne zadanie osiągnęliśmy w stu procentach, przy okazji udało nam się również dokonać czegoś więcej.
Długoletnią tradycją w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego jest organizowanie objazdów naukowych po różnych zakątkach Polski a także Europy. Każdy student historii jest zobowiązany do uczestnictwa w dwóch objazdach (na dwóch pierwszych latach studiów). Objazd dla drugiego roku zakończony jest kolokwium, podczas którego student powinien wykazać się praktyczną znajomością stylów architektonicznych, umieć podać orientacyjną datę budowy zabytku i być szczególnie wyczulony na detale z zakresu historii sztuki. Dla studentów, którym szczególnie spodobają się wpisane w program studiów historycznych obowiązkowe objazdy, istnieje możliwość odbycia jednego, bądź większej liczby wyjazdów zorganizowanych przez Koło Naukowe działające przy Instytucie Historycznym. Wyjazdy organizowane przez Studenckie Koło Naukowe Historyków oprócz wymienionych wyżej celów dydaktycznych mają zwykle charakter badawczy. Organizowane są z szerszym zamysłem. Oprócz poznania i zobaczenia "na własne oczy", członkowie Koła Naukowego organizują wyjazd, aby zgromadzić materiał do napisania artykułu, pracy magisterskiej, czy też uzupełnić dokumentację fotograficzną na wyznaczony wcześniej temat. W trakcie takich wyjazdów, studenci biorą udział w konferencjach naukowych, seminariach, dyskusjach, spotkaniach z pracownikami naukowymi i kolegami z kół naukowych w odwiedzanych uczelniach. Na spotkaniach wymieniane są doświadczenia związane z tematyką wyjazdu, prezentowane są kierunki badań w odwiedzanej placówce badawczej. Taki charakter miały objazdy Koła Naukowego do Niemiec w 2003 r. (objazd naukowy "Reformacja i protestantyzm w Rzeszy w XVI i XVII w."), do Czech w 2004 r. (poświęcony tematyce historii wyznań), czy tegoroczny poświęcony dworom i rezydencjom magnackim na Zachodniej Ukrainie. Pomysł tego ostatniego wyjazdu badawczego zrodził się w zeszłym roku, kiedy w maju 2004 r. studenci z sekcji nowożytniczej kota naukowego oglądali rezydencje i poznawali ich historię na ziemi sandomier- skiej i przemysko-sanockiej. Znakomitym pomystem wydawało nam się wtedy zbadanie dworów i rezydencji na bytych wschodnich ziemiach Rzeczypospolitej.

Przyjęliśmy za główny cel wyprawy uzupełnienie i uaktualnienie istniejącej dokumentacji fotograficznej najważniejszych rezydencji magnackich Wołynia, Podola i ziemi lwowskiej. Dzięki temu chcieliśmy udokumentować stan obecny tych obiektów. Drugim naszym celem było poznanie w praktyce funkcji, rodzajów i uktadu przestrzennego tego typu obiektów. Ważną kwestią pozostawało także poznanie życia codziennego magnaterii zamieszkującej te tereny, poznanie roli jaką odgrywała na tych obszarach wobec szerszej społeczności lokalnej, poznanie ich dążeń i ich wielkiej polityki względem Rzeczypospolitej. Istotnym elementem, nad którym chcieliśmy się zastanowić byt problem rezydencji magnackiej jako inspiracji dla szlachty i lokalnego ośrodka kultury. Te wszystkie kwestie byty obecne w naszych dyskusjach podczas fotografowania i omawiania obiektów w terenie.
Kwestia wyjazdu poruszana byta na kolejnych spotkaniach sekcji nowożytniczej Koła Naukowego i na tym forum odbywały się wszystkie spotkania organizacyjne. Główny projekt badawczy, tzn. wyjazd w lipcu, poprzedzony zostat cyklem spotkań, na których od maja przygotowywaliśmy się do objazdu. Były to spotkania zarówno z pracownikiem Instytutu Historii Sztuki dr. Tadeuszem Bernatowiczem, który tłumaczył nam specyfikę podolskich twierdz i rezydencji, jak i ze studentami ze Studenckiego Koła Naukowego Historyków Sztuki, działającego przy tym Instytucie. Koledzy i koleżanki z tego koła dzielili się z nami efektami swoich prac w kwestiach naszych wspólnych zainteresowań badawczych. Do wyjazdu zostaliśmy również przygotowani cyklem wykładów prowadzonych przez dr. Marka Janickiego i dr. Karola Mazura, którzy przybliżali nam różne typy i funkcje rezydencji magnackich i dworów, a także historię ziem, na których powstawały rezydencje. Obaj służyli nam fachową pomocą także w trakcie trwania objazdu. Do poznawania historii poszczególnych obiektów przyjęliśmy wcześniej stosowaną praktykę omawiania poszczególnych rezydencji przez studentów. Uczestnikami wyjazdu było 22 uczestników Studenckiego Kota Naukowego (sekcja nowożytnicza, sekcja wojskowości i inne).
Plan trasy objazdu został ułożony w ten sposób, aby oglądając miejscowości Wołynia, pojechać na południe, uwzględniając rezydencje magnackie Podola a stamtąd skierować się na północ przez ziemię lwowską ku granicy polskiej. Kolejne dni objazdu pod względem organizacyjnym wyglądały podobnie. Po śniadaniu wyruszaliśmy własnym autokarem do kolejnych miejscowości, aby oglądać i fotografować interesujące nas obiekty. Po sesji fotograficznej wyznaczonych wcześniej rezydencji, przypomnieniu historii miasta i ciekawych obiektów ruszaliśmy ku następnej miejscowości, która była w planie objazdu. W ciągu jednego dnia, zgodnie z założeniem, udawato nam się dotrzeć do 3 - 4 miejscowości.

Chciałbym tutaj opowiedzieć w kilku słowach o specyfice oglądanych przez nas rezydencji i innych napotkanych przez nas obiektów. Należy od razu stwierdzić, że znacząca większość oglądanych przez nas rezydencji magnackich miała charakter obronny! W obiektach, gdzie nie dało się tego stwierdzić tak ewidentnie było to spo- wodowane późniejszą, najczęściej osiemnastowieczną przebudową, która znacząco uwypuklała funkcje reprezentacyjne budowli. Zastosowanie przez budowniczych obronnych elementów architektury w tych obiektach spowodowane było specyficznym położeniem geograficznym budowli na terenie dawnej Rzeczypospolitej. Ośrodki magnackie znajdujące się na tzw. "czarnym szlaku" były obiektem częstych napaści, grabieży i podpaleń przez Turków i Tatarów. Ludy te często wyprawiały się na te ziemie, grabiąc, niszcząc i porywając w jasyr okolicznych mieszkańców. W tym celu budowniczowie rezydencji już od początku przygotowywali swoje pałace do odparcia najeźdźców. Dlatego oprócz funkcji typowo reprezentacyjnych rezydencje magnackie, a często także cerkwie i kościoły były znakomicie obwarowane, tworząc de facto trudną do zdobycia twierdzę. Bardzo często do budowy takiej rezydencji- twierdzy wykorzystywano korzystną do obrony naturalną formę ukształtowania terenu (na wzgórzu), czy położenie nad rzeką (fosy). Taką funkcję obronną miały fotografowane przez nas rezydencje -twierdze m.in. w Międzybożu, gdzie zachowały się już tylko ruiny monumentalnej twierdzy, należącej niegdyś do wielkiej rodziny magnackiej Sieniawskich, w Podhorcach - to rezydencja magnacka o założeniu bastionowym należąca do Koniecpolskich, Olesku czy Zbarażu.
Bardzo wiele rezydencji nie zachowało do dnia dzisiejszego stanu z czasów swej dawnej świetności. Dotyczy to zarówno rozplanowania wnętrz, wyglądu zewnętrznego obiektów jak i nawet obwarowań. Niektóre części rezydencji magnackich, często wznoszone niemalże od podstaw, przypominają swym wystrojem wnętrza dwudziestowieczne. Trudno rozpoznać w nich, uwiecznione na ilustracjach - choćby w przedwojennych wydawnictwach - dawne, wspaniałe wnętrza. Z reguły przy odbudowie budynków nie dbano o wierne odwzorowanie dawnego wyglądu obiektu. Wyposażenia większości rezydencji magnackich, o ile jest tam czynna ekspozycja, stanowią dość przypadkową zbieraninę przedmiotów z różnych okresów, począwszy od czasów najdawniejszych a skończywszy na czasach współczesnych. Spowodowane to jest znacznym rozgrabieniem, rozproszeniem lub wywiezieniem przez właścicieli oryginalnego wyposażenia rezydencji w czasie zagrożeń tureckich, tatarskich, kozackich w XVII w., a także zniszczeniami wojen XX w.

Wiele pięknych niegdyś rezydencji, które oglądaliśmy w trakcie objazdu, zamienione były na szpitale, szkoły i urzędy. Po drugiej wojnie światowej, pozbawione prawowitych właścicieli pałace władze państwowe zamieniały na urzędy, magazyny, szkoły, domy dziecka czy też nawet szpitale psychiatryczne. Monumentalny i piękny niegdyś patac Radziwiłłów w Otyce mieści obecnie szpital dla chorych umysłowo. Na głównym dziedzińcu, gdzie dawno temu słychać było stukot kopyt końskich zawracających powozów, dziś leży już tylko hałda koksu! Czasy swojej świetności ma także za sobą uroczy pałac klasycystyczny w Malejowcach, wykonany wg projektu Dominika Merliniego. Obecnie mieści się tam dom dziecka. Nie lżejszy los spotkał klasztory i kościoły katolickie, które byty zwykle zamieniane na magazyny, czy w najlepszym przypadku na cerkwie. Wiele rezydencji, jeżeli nie są obecnie wykorzystywane do określonych celów, nie ma szans na szybki remont, nie mówiąc już o pełnym odrestaurowaniu. Smutnym, ale prawdziwym faktem jest to, że pomimo iż niektóre budynki mają swoich administratorów, nie są chronione przed niszczeniem. Przykładem mogą być, robiące ogromne wrażenie Podhorce, które służyły jako plan filmowy w Potopie. Podczas oglądania niszczejących murów wspaniałych niegdyś dworów rezydencji magnackich, pytałem kolegów i koleżanki, co czują, patrząc na tak przygnębiający obraz. Odpowiedzi wielu były bardzo podobne: uczucie upadku wielkości dawnej Rzeczypospolitej, koniec świetności rodów magnackich...

Nie ma pomysłów na odbudowę tych obiektów, tym bardziej, że od sześćdziesięciu lat nie znajdują się we władaniu Polski. Jednak bardzo chciałbym, aby tych kamiennych świadków dawnej Rzeczypospolitej ocalić od zapomnienia i zupełnego zniszczenia. Pocieszające może być to, że trwają pewne starania o odbudowę niektórych dawnych polskich pamiątek na Ukrainie. Przykładem jest tu choćby kolegiata p.w. Świętej Trójcy w Ołyce, gdzie staraniem m.in. proboszcza trwają prace remontowe przy odrestaurowaniu kościoła. Do tego potrzebne są jednak duże środki finansowe...
W czasie dziesięciu dni trwania objazdu udało nam się uwiecznić na kliszach fotograficznych ponad dwadzieścia rezydencji magnackich, wiele kościołów, cerkwi i synagog Zachodniej Ukrainy. Ostatnie dwa dni spędziliśmy we Lwowie, rozkoszując się licznymi zabytkami tego wspaniałego miasta. Obowiązkowym punktem wizyty we Lwowie było oddanie hołdu poległym młodym obrońcom miasta.
Pod koniec października 2005 r. przewidywane są dwie konferencje (we współpracy ze studentami z historii sztuki), na których wymienimy się zdobytymi doświadczeniami, zaprezentowane zostaną nasze wnioski z wyjazdu oraz odbędzie się pokaz slajdów. Na konferencję zapraszamy wszystkich zainteresowanych zarówno rezydencjami magnackimi Zachodniej Ukrainy, jak i tych, którzy chcieliby obejrzeć nasze fotografie. Ze zgromadzonej dokumentacji fotograficznej, oprócz pokazu na konferencji i zaplanowanej wcześniej wystawy fotograficznej w Instytucie Historycznym, planujemy wydać album o dworach i rezydencjach magnackich Wołynia i Podola. Zdjęcia użyczane będą również dla potrzeb dydaktycznych.
Korzystając z możliwości chciałbym podziękować za dofinansowanie naszego projektu przez Fundację Uniwersytetu Warszawskiego, Fundację na rzecz Studentów i Absolwentów UW oraz Radę Konsultacyjną ds. Studenckiego Ruchu Naukowego. Bez dofinansowania ze strony tych organizacji zebranie przez nas dokumentacji fotograficznej byłoby bardzo utrudnione.

© Uniwersytet Warszawski, Krakowskie Przedmieście 26/28, 00-927 Warszawa, tel. (centrala) +48 22 552 00 00, NIP 525-001-12-66
Wszelkie prawa zastrzeżone. Webmaster  Rzecznik prasowy  Administrator