Uniwersytet Warszawski
STRONA GŁÓWNA ZAMÓWIENIA PUBLICZNE POCZTA WYCIECZKA MAPA SPIS PRACOWNIKÓW ENGLISH VERSION SZUKAJ
REKRUTACJA O UNIWERSYTECIE OSIĄGNIĘCIA WYDARZENIA OGŁOSZENIA DLA KANDYDATÓW DLA STUDENTÓW DLA ABSOLWENTÓW STUDIA PODYPLOMOWE STUDIA DOKTORANCKIE DLA PRACOWNIKÓW PRACA NA UW DLA PRASY
jakosc UNICA
UNIWERSYTET OTWARTY BIBLIOTEKA UNIWERSYTECKA KULTURA.UW RADIO KAMPUS AKADEMICKA TELEWIZJA NAUKOWA (ATVN) WYDAWNICTWA UW KSIĘGARNIA LIBER UNIWERSYTECKI OŚRODEK TRANSFERU TECHNOLOGII CENTRUM SPORTU I REKREACJI UW INTERNET PUBLIKACJE PISMO UCZELNI
[Drukuj]

Rozmowa UW
1 % dla Uniwersytetu


Artur Lompart


z prof. Hubertem Izdebskim, przewodniczącym Zarządu Fundacji Uniwersytetu Warszawskiego rozmawia Artur Lompart

Panie Profesorze, Fundacja Uniwersytetu Warszawskiego powstała w 1988 roku. Jakie przesłanki kierowały ówczesnymi władzami rektorskimi?

Wejście w życie w 1984 r. ustawy o fundacjach umożliwito złamanie monopolu państwa na działalność społecznie użyteczną poprzez stworzenie prawnych ram dla samodzielnych inicjatyw obywatelskich. Furtka została uchylona, choć niekoniecznie otwarta na oścież - nasza Fundacja, zarejestrowana cztery lata później, zmieściła się jeszcze w pierwszej setce Rejestru Fundacji. Nota bene ten niski numer rejestru - 94 - był dla nas przez lata powodem do dumy. W warunkach schyłkowego PRL-u pozyskiwanie środków na działalność fundacji nie było łatwe, niewiele też było wówczas osób, które umiałyby się tym zajmować. Ale nikt się jeszcze nad tym nie zastanawiał, najważniejsze było wykorzystanie powstałej szansy na wyjście z sytuacji notorycznego niedoinwestowania polskiej nauki poprzez własne działania zainteresowanego środowiska, a nie oczekiwanie na łaskawość władzy.


Fundacja Uniwersytetu Warszawskiego została ustanowiona aktem notarialnym 12 maja 1988 r. przez ówczesnego Rektora UW, prof. Grzegorza Białkowskiego. Tu ważna uwaga: Rektor ustanowił Fundację osobiście, jako osoba fizyczna - obywatel Grzegorz Biatkowski, nie zaś jako reprezentant uniwersyteckich władz. Dopiero w statucie Fundacji znalazły się zapisy o ścisłych związkach Fundacji z Uniwersytetem. Przeprowadzenie procedury powołania Fundacji przez Senat Uczelni mogłoby się wówczas skończyć - poza znacznym wydłużeniem sprawy - utrąceniem tej inicjatywy przez czynniki polityczne.

Inicjatywa powołania Fundacji została przez Rektora szybko zrealizowana - już 29 października 1988 r. Fundacja została zarejestrowana w sądzie jako nowa, odrębna względem UW osoba prawna. Pierwszym przewodniczącym Zarządu Fundacji został prof. Tomasz Dybowski, bliski współpracownik Rektora Białkowskiego i obok Niego współtwórca Fundacji i jej osiągnięć. Prof. Dybowski pełnił tę funkcję do 2000 r., kiedy to stała się ona moim udziałem. Przez 15 z górą lat istnienia Fundacji w Zarządzie i Komisji Rewizyjnej zasiadało wielu wybitnych przedstawicieli naszej Uczelni ze wszystkich niemal wydziałów UW. Zgodnie z ustalonym przez Rektora Białkowskiego statutem Fundacji członkowie Zarządu, jego przewodniczący oraz Komisja Rewizyjna wybierani są przez Senat UW na początku każdej jego kadencji - stąd jesienią tego roku, po uniwersyteckich wyborach, zostanie określony nowy skład dziewięcioosobowego Zarządu Fundacji UW na kolejne trzy lata.

Od początku celem istnienia Fundacji było wspomaganie finansowe Uczelni we wszelki możliwy sposób - poprzez kupowanie aparatury i pomocy naukowych, fitSZAWS, Rozmowa UW nansowanie badań, przyznawanie stypendiów, dotowanie i współorganizowanie konferencji, wyjazdów naukowych, publikacji, inwestycje w nowe budynki i remonty dotychczasowej infrastruktury uniwersyteckiej. Władzom Uczelni już wówczas przyświecała idea, którą po latach udało się urzeczywistnić - budowa nowej uniwersyteckiej biblioteki.

Powstanie nowego BUW-u to Pańskim zdaniem największy sukces Fundacji?

Z pewnością. Weźmy pod uwagę, że w 1989 r. startowaliśmy jedynie z dobrymi chęciami, nadzieją i entuzjazmem, zaś po 10 latach do nowego budynku wszedł pierwszy czytelnik. Po blisko 80 latach starań władz Uczelni powstała jedna z najnowocześniejszych bibliotek akademickich na świecie, jednocześnie nowa atrakcja turystyczna i ośrodek życia intelektualnego stolicy. Imponujące są same dane statystyczne Biblioteki - docelowa pojemność 5 min woluminów, w tym większość w wolnym dostępie, łączna powierzchnia 63.700 m2, sławny Ogród BUW o powierzchni 14.000 m2, w tym 4.900 m2 na dachu Biblioteki, wreszcie koszt budowy: ponad 285.000.000 złotych. Zachwyty i dyskusje wzbudza wciąż architektura gmachu, autorstwa prof. Marka Budzyńskiego. Część komercyjna - biura, sklepy, restauracje, sale wystawowe, centrum rozrywki - która stała się bodźcem do "ucywilizowania" Powiśla, stanowi zarazem nowy kapitał Uniwersytetu: jeszcze do 2007 r. z wynajmu tych pomieszczeń finansowana będzie sptata kredytu w wysokości 22.000.000 dolarów, zaciągniętego przez inwestora budowy Biblioteki - właśnie Fundację UW - na budowę całego Kompleksu BUW. Dziś do spłacenia zostało nam już tylko niecałe 7.000.000 USD. Znaczącą część kosztów inwestycji i kredytu pokrywają dotacje Centrum Bankowo-Finansowego "Nowy Świat" SA - pamiętną decyzją pierwszego premiera III RP Tadeusza Mazowieckiego zyski z wynajmu pomieszczeń w dawnym "Domu Partii", siedzibie KC PZPR, do 2009 r. będą przekazywane na konto Fundacji UW z przeznaczeniem na finansowanie budowy Kompleksu BUW.

Tu warto wspomnieć nazwiska osób, które w największym stopniu przyczyniły się do powstania nowego BUW-u: Ich Magnificencje prof. Andrzej Kajetan Wróblewski, prof. Włodzimierz Siwiński, prof. Piotr Węgleński, Przewodniczący Zarządu Fundacji prof. Tomasz Dybowski, prorektorzy UW (z ramienia władz UW ściśle współpracujący z Fundacją) prof. Michał Nawrocki, prof. Wojciech Maciejewski, Prezes CBF "Nowy Świat" SA, wieloletni członek Zarządu Fundacji i istotny animator tej inwestycji mgr inż. Robert Rzesoś, wielu członków Zarządu Fundacji i wiele innych osób, które - mam nadzieję - zostaną wkrótce upamiętnione skromną tablicą w budynku Biblioteki, mówiącą o historii jego powstania. Całe to niezwykłe przedsięwzięcie można podsumować takim zdaniem: oto powstał niekomercyjny budynek użyteczności publicznej, wybudowany ogromnym kosztem i częściowo na kredyt przez organizację pozarządową bez siedziby, o funduszu założycielskim w wysokości 50 złotych.

Jak to - 50 złotych?!
Otóż tyle - dawne 500.000 złotych sprzed denominacji - wynosił, zwykły wówczas, fundusz założycielski fundacji w 1988 r. Rektor Grzegorz Białkowski zmarł w czerwcu 1989 r. i ustalone przez Niego fundusze wciąż są wpisane w naszym statucie. Rzecz jasna nie są to jedyne zgromadzone przed nas środki.

Budowa samej Biblioteki to nie jedyne osiągnięcie Fundacji UW: mamy jeszcze w Kompleksie BUW nowy gmach Collegium luridicum Wydziału Prawa i Administracji UW (wzniesiony ze środków Wydziału przy pomocy Fundacji), Szarą i Białą Willę (niewielkie budynki biurowe, przekształcone z XIX-wiecznych zabudowań według wielokrotnie nagradzanych projektów arch. Andrzeja Kicińskiego) oraz budynek administracyjno-techniczny zaplecza Kompleksu. W latach 1998-2001 sfinansowaliśmy rozbudowę gmachu Wydziału Nauk Ekonomicznych przy ul. Długiej, wcześniej renowację Małego Belwederku w campusie głównym UW wraz z budową siedziby Pracowni Konserwacji Zbiorów Biblioteki UW, ostatnio zaś - projekt modernizacji i przebudowy starego budynku Biblioteki.

Ale zapewne nie wszystko się udało zrealizować. Czy były w historii Fundacji inicjatywy, które się nie powiodły?
Raczej nie było takich inicjatyw - wraz z całym Zarządem staramy się działać ostrożnie i stąpać po pewnym, stałym gruncie. Jeżeli miałbym wymienić coś, czego mi brakuje - to atmosfera i entuzjazm środowiska akademickiego sprzed 15 lat. Wówczas szansa na nową bibliotekę, nowe inwestycje, nową jakość Uniwersytetu, wszelkie nowe szansę naszego kraju, jakie pojawiły się w 1989 r., wzbudziły niebywały odzew na całej Uczelni. Akcja przekazywania Uczelni dawnych "cegiełek" na budowę gmachu KC dowiodła szerokiego poparcia dla pierwotnej idei stworzenia Biblioteki UW w tym gmachu. Otrzymywaliśmy mnóstwo małych i większych darowizn, listów, wyrazów sympatii i przejawów pomocy - wszystko to pomogło zbudować podwaliny pod późniejsze dzieło Fundacji. Dziś tego brakuje - być może nam wszystkim w naszym codziennym życiu. Ale mam nadzieję, że pojawi się nowe źródło obywatelskiego entuzjazmu: po 15 latach transformacji ustrojowej nastąpił chyba odpowiedni moment na zwrócenie się do absolwentów Uniwersytetu, w szczególności tych, którzy dzięki tej transformacji osiągnęli sukces życiowy i finansowy. Pora poszukać wśród nich takich ludzi, którzy zechcą wspomóc swoją Alma Mater i jej obecnych studentów, zechcą pozostawić po sobie ślad nie tylko w postaci pracy magisterskiej lub doktorskiej. Najwyższy czas, by do społeczności uniwersyteckiej znów przyciągnąć dumnych ze swych korzeni absolwentów. Właśnie Fundacja UW jest znakomitym pomostem i pośrednikiem między absolwentami - potencjalnymi darczyńcami - a Uniwersytetem Warszawskim. Zwłaszcza obecnie, w nowej sytuacji prawnej, jako organizacja pożytku publicznego.

Przyzna Pan jednak, że fundacje nie mają ostatnio w Polsce dobrej prasy - ujawniane są niejasne interesy, horrendalne koszty reprezentacyjne, przejadanie zgromadzonych środków czy wysokie wypłaty dla zarządów. Na to nakłada się brak transparentności wielu takich instytucji. Jak to wygląda w Fundacji UW?
Po pierwsze i najważniejsze: założyciel Fundacji, Rektor Białkowski, w nadanym Fundacji statucie umieścił zapis, mówiący, że "członkowie zarządu oraz komisji rewizyjnej pełnią swoje funkcje nieodpłatnie" - dzięki temu jesteśmy zabezpieczeni przed tego typu zarzutami i pokusami. Wybrane przez Senat UW do Zarządu i Komisji Rewizyjnej osoby nie pobierały i nie pobierają za pełnione obowiązki żadnych wynagrodzeń w jakiejkolwiek formie. Powiem więcej: członkowie Zarządu Fundacji, wyznaczani do zasiadania w radach nadzorczych spółek prawa handlowego, przekazują jako darowizny na konto Fundacji wszelkie wypłaty, wynikające z pełnionych obowiązków. Obecnie dotyczy to spółki Inwestycje i Eksploatacja Nieruchomości ZBBUW Sp. z o.o., powołanej do zarządzania kompleksem nowej Biblioteki UW, oraz Centrum Bankowo-Finansowego "Nowy Świat" SA, które decyzją Ministra Skarbu jest od 2001 r. w 10% własnością Fundacji UW. Z przysługującego nam co roku limitu na koszty reprezentacyjne wykorzystujemy 10-20% - i to w większości na catering podczas współorganizowanych przez Fundację konferencji naukowych.

Najważniejszą jednak rzeczą jest nasza jawność i transparentność, szczególnie wobec ofiarodawców. Każdy darczyńca może sprawdzić, czy przekazana nam darowizna jest wykorzystywana zgodnie z jego intencjami. Zarząd Fundacji składa coroczne sprawozdanie Senatowi UW oraz Ministrowi Edukacji Narodowej, zaś sprawozdanie finansowe Fundacji podlega badaniu przez niezależnego rewidenta. Obowiązek jawności działania nakłada na nas także ustawa o działalności pożytku publicznego, na podstawie której uzyskaliśmy status organizacji pożytku publicznego. W związku z tym umieszczamy nasze sprawozdanie z działalności i sprawozdanie finansowe w internecie. Byliśmy też w ostatnich latach dwukrotnie prześwietlani przez Urząd Kontroli Skarbowej, który nie doszukał się w naszych finansach żadnych nadużyć czy niejasności. Najbardziej wiarygodną opinię mogliby nam wystawić przedstawiciele jednostek UW, którzy na bieżąco współpracują z Fundacją - ale o to należałoby ich zapytać.

No właśnie - na czym zatem polegają zalety współpracy jednostek UW z Fundacją?
Fundacja prowadzi "subkonta" (nie w sensie bankowym - raczej "szufladki" w wewnętrznej klasyfikacji) dla kilkudziesięciu jednostek UW, ponadto zarządza ośmioma funduszami stypendialnymi, przekazanymi nam do administrowania. Zaletą przekazywanych nam środków - oprócz wspomnianej już kontroli ofiarodawców - jest to, że pozostają w całości do wyłącznej dyspozycji wydziałów, instytutów czy katedr: nie ma u nas odpisu na działalność ogólną UW ani tym bardziej Fundacji. Jesteśmy organizacją pozarządową - nasze fundusze nie "znikają" 31 grudnia jak środki budżetowe na UW, można je wykorzystać w dowolnym terminie. Nie podlegamy również - poza określonymi prawem sytuacjami - przepisom Prawa zamówień publicznych. To zalety - ale należy pamiętać o pewnych obostrzeniach: na nasze konto mogą wpływać tylko darowizny i dotacje. Darczyńca może określać sposób ich wykorzystania ("darowizna z poleceniem"), wskazywać jednostki, które mogą nimi dysponować, a nawet konkretne cele i projekty, na które mają być przeznaczone, ale środki te nie mogą stanowić zapłaty za jakąkolwiek działalność UW czy Fundacji. Fundacja UW nie prowadzi działalności gospodarczej i nie ma prawa przyjmować pieniędzy innych niż podarowane lub przekazane na realizację statutowego celu.

Jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi jednostkami UW, służymy pomocą i chętnie zaopiekujemy się każdą inicjatywą - zapraszamy do nas wszystkich, którzy mają kontakt z darczyńcami chętnymi wspomóc Uniwersytet.

W roku 2004 Fundacja UW została zarejestrowana jako organizacja pożytku publicznego. To otwiera nowe możliwości działania Fundacji...
Owszem - ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie pociągnęła za sobą zmianę wielu innych przepisów, szczególnie tych, które regulują kontakty między administracją państwową i samorządową a sektorem pozarządowym. Właśnie dotacje ze środków publicznych, mogą stać się nowym polem współpracy Fundacji i Uniwersytetu. Obecnie bowiem UW, jako jednostka budżetowa, jest wykluczony z ubiegania się 0 niektóre dotacje ministerialne lub samorządowe. Konkursy ofert, rozpisywane przez ministerstwa, urzędy marszałkowskie, powiatowe, miejskie i gminne, skierowane są zazwyczaj do organizacji pożytku publicznego. Nasza Fundacja może składać takie oferty z wnioskami o dotacje na rzecz jednostek UW - tylko w ubiegłym roku otrzymaliśmy trzy dotacje z Ministerstwa Kultury i jedną z MSZ. Tu jednak należy pamiętać, że przyznane środki muszą być wydawane zgodnie z Prawem zamówień publicznych. Ponadto ewentualne koszty obsługi takich projektów (koszty bankowe, podatki, ZUS) także muszą być pokryte przez współpracującą z Fundacją jednostkę UW. Wreszcie wszelkie kwestie merytoryczne, związane z ubieganiem się o dotację i realizacją projektu, leżą w gestii właściwej jednostki - Fundacja służy jedynie pomocą w sprawach finansowych. Wszelkiej pomocy 1 informacji udziela tu biuro Fundacji.

Najbardziej spektakularnym uprawnieniem organizacji pożytku publicznego jest możliwość korzystania z całkowicie bezinteresownej i niekłopotliwej pomocy obywateli-podatników. Dzięki wprowadzeniu znanego już w świecie rozwiązania - tzw. "dobrego procentu" - obywatele mogą zdecydować o przekazaniu 1% swojego podatku dochodowego nie do Urzędu Skarbowego, lecz na konto wybranej organizacji pożytku publicznego. To nic nie kosztuje: po prostu przy okazji składania corocznego PIT-u za ubiegły rok każdy z nas - pracowników, studentów lub absolwentów UW - zamiast "dotować" nielubianą wszak instytucję podatkową...

...będzie mógł przekazać jeden procent swego podatku na cele statutowe Fundacji. To zupełna nowość w funkcjonowaniu Fundacji. Jak wpłynie to, Pana zdaniem, na przychody Fundacji?

Tego jeszcze nikt nie wie, a naprawdę nie chciałbym bawić się w proroka. Wszystko zależy od Państwa - naszego - odzewu. Trzeba pamiętać, że obliczone w ten sposób kwoty nie będą wysokie - np. dla osób mieszczących się w pierwszym progu podatkowym 19% i uzyskujących dochody głównie z umowy o pracę obliczony 1% podatku może wynieść maksymalnie ok. 30 zł. Dopiero osoby najlepiej zarabiające będą mogły przekazać kwoty rzędu kilkuset złotych. Tak więc kluczem do powodzenia tej akcji może być tylko bardzo szeroki jej zasięg - pamiętajmy, że na Uniwersytecie pracuje ponad 5.000 osób, zaś liczba studentów przekracza 50.000. Stąd właśnie nasz apel do całego środowiska akademickiego o wpłaty na rzecz macierzystej uczelni na nasze konto.

W kwestii szczegółów tej procedury odsyłam do przygotowanej przez biuro Fundacji UW informacji, zamieszczonej na sąsiednich stronach. Zwróciłbym uwagę, że możliwość wpłaty "dobrego procentu" dotyczy niemal każdego, także tych podatników, którym fiskus zwraca część pobranych w ciągu roku zaliczek. Nie dotyczy ona jednak dochodów przedsiębiorców, którzy wybrali liniowy podatek 19% albo podatek ryczałtowy.

Czy Pana zdaniem mamy szansę, także dzięki Fundacji, dysponować budżetem porównywalnym z innymi uczelniami europejskimi lub amerykańskimi?
O problemach finansowania polskiej nauki mówi się wiele w wielu gremiach decyzyjnych i opiniotwórczych, toteż nie chciałbym tutaj poruszać tej sprawy. To, co możemy ściągnąć z Zachodu - i wiem, że powoli tak już się dzieje - to współpraca z absolwentami lub firmami, które mogłyby sponsorować działalność lub inwestycje Uniwersytetu w zamian za kontakty z najlepszymi studentami, promowanie swego wizerunku itp. Tylko wtedy pojawią się szansę na nagrody czy stypendia dla studentów lub doktorantów - Fundacja zawsze chętnie pomoże w ustanowieniu takiej nagrody, lecz podstawową sprawą jest zdobycie środków. Nie jest to trudne - wystarczy 10 firm lub tyluż absolwentów, którzy będą mogli przekazać jednorazowo po 10.000 zł. Z odsetek od kapitału rzędu 100.000 będzie można wypłacać nagrodę w wysokości ok. 5.000 zł rocznie. To tylko przykład -jeszcze raz zachęcam do aktywności, polecam pomoc Fundacji w takich wypadkach.

Na zakończenie pozostaje nam zaprosić wszystkich studentów, pracowników i sympatyków Uniwersytetu Warszawskiego do wpłat na rzecz Fundacji...

Wspomnę jeszcze o drugim obok inwestycji filarze działania Fundacji. Zarząd Fundacji co miesiąc rozpatruje wpływające od wydziałów, instytutów i studenckich kół naukowych wnioski o dotacje na wszelkiego rodzaju projekty naukowe: konferencje, wyjazdy, wystawy, publikacje. Tą drogą współorganizujemy i współfinansujemy mnóstwo wydarzeń naukowych i kulturalnych na UW - na naszej stronie internetowej http://fuw.pl zamieszczone są zasady przyznawania takich dotacji. Był taki moment w 2003 r., gdy wnioski nie mogły być pozytywnie rozpatrzone ze względu na wyczerpanie się przeznaczonych na dotacje środków Fundacji UW. Obecnie jest już lepiej, ale wciąż poszukujemy środków na ogólne cele statutowe Fundacji. Toteż wpłaty na nasze konto, które nie będą miały wyznaczonego beneficjenta na UW (tu odnoszę się do informacji obok), będą przeznaczane na dotacje udzielane przez Zarząd Fundacji. Zachęcam jeszcze raz do wspomagania Fundacji UW, z góry wyrażając wdzięczność za wszelkie wpłaty na konto naszej Fundacji - dla dobra naszej Uczelni.

Dziękuję za rozmowę.


1 % - jak to działa?


Już od ubiegłego roku podatnicy (osoby fizyczne) mogą przekazywać na rzecz wybranych organizacji pożytku publicznego (w skrócie - OPP) 1% swojego podatku. Zgodnie z przepisami podatkowymi, dotyczącymi roku 2004, można tego dokonać jedynie przy okazji składania rocznego zeznania podatkowego za rok 2004. Mają do tego prawo podatnicy, rozliczający się na formularzach PlT-36 i PIT-37.

Uwaga: osoby prowadzące działalność gospodarczą, czyli składające do końca stycznia 2005 zeznanie PIT-28 za rok 2004, mogą wpłacić 1% na rzecz OPP o ile nie zrobiły tego przy rozliczaniu PIT-28. Kto już wpłacił wówczas, nie może zrobić tego ponownie.

Obliczanie 1% na rzecz OPP następuje w dziale "Obliczenie zobowiązania podatkowego" - część J w PIT-36 i część G w PIT-37. W odpowiedniej rubryce, zatytułowanej "Kwota 1% zmniejszenia z tytułu wpłaty na rzecz organizacji pożytku publicznego" należy wpisać kwotę, stanowiącą 1% obliczonego do tego miejsca podatku.

Uwaga: zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Finansów obliczoną kwotę 1% należy zaokrąglić do pełnych dziesiątek groszy w dół.

Obliczoną kwotę należy wpłacić na konto wybranej OPP - mamy nadzieję, że będzie to Fundacja UW, konto podajemy poniżej - najpóźniej w dniu składania zeznania w Urzędzie lub wysyłania go pocztą. Nie wolno tego odkładać na później - zajdzie wówczas podejrzenie, że podatnik chciał zatrzymać tę kwotę dla siebie. Dowód wpłaty należy przechowywać razem z zeznaniem podatkowym przez okres 5 lat.

Co się dzieje dalej? Dlaczego ta wpłata jest bezbolesna dla kieszeni podatnika?

- Ponieważ obliczona kwota 1% pomniejsza należny podatek i w oczywisty matematyczny sposób zostanie uwzględniona w zeznaniu PIT przy obliczaniu należności dla lub od Urzędu Skarbowego.

Jeżeli wysokość zaliczek, pobranych w ciągu 2004 r., jest większa od obliczonego podatku - czyli występuje nadpłata i Urząd Skarbowy będzie nam zwracał pieniądze, wówczas kwota przesyłana z Urzędu (najdalej po 3 miesiącach) będzie wyższa dokładnie o obliczony 1 %.
Jeżeli wysokość zaliczek, pobranych w ciągu 2004 r, jest mniejsza od obliczonego podatku - czyli należy dopłacić Urzędowi Skarbowemu pewną kwotę, wówczas płacona Urzędowi należność będzie mniejsza o obliczony 1 %. Gdyby taki podatnik nie przekazywał 1 % na rzecz OPP, musiałby tę kwotę wpłacić Urzędowi.

Jeżeli wysokość zaliczek, pobranych w ciągu 2004 r, jest równa obliczonemu podatkowi - wówczas podatnik "wychodzi na zero". Obliczony wówczas 1% stanie się nadpłatą, czyli w ciągu trzech miesięcy Urząd zwróci tę kwotę podatnikowi.

Jedyny przypadek, gdy nie można obliczyć 1 %, występuje wtedy, gdy Urząd Skarbowy zwraca podatnikowi wszystkie pobrane zaliczki (np. przy bardzo wysokich odliczeniach budowlano-remontowych). Jeżeli przy obliczaniu zobowiązania podatkowego jako podatek należny pojawia się kwota 0,00 zł, wówczas nie ma możliwości obliczenia kwoty 1%.

Uwaga: 1% to "zmniejszenie podatku", a nie odliczenie. Obliczając podatek za rok 2005 nie będzie można potraktować tej wpłaty jako darowizny.

Jak przekazać 1% dla Fundacji UW?

Należy dokonać przelewu bankowego lub przekazu pocztowego według poniższych danych:

Fundacja Uniwersytetu
Warszawskiego
ul. Krakowskie Przedmieście 26/28,
00-927 Warszawa

PKO Bank Polski SA
XV O/Warszawa
301020115600007502 00087213
Imię i nazwisko, adres podatnika


tytuł wpłaty:
"wpłata na rzecz organizacji pożytku publicznego na podst. art. 27d ustawy PDOF - nazwa jednostki UW"

Nazwę wybranej jednostki UW należy podać hasłowo, np. "Prawo", "Fizyka", "Anglistyka". Prosimy nie stosować skrótów - mogą one zostać przekłamane przez bank lub pocztę. Jeżeli nie zostanie podana żadna nazwa, wówczas środki trafią do ogólnej puli środków Fundacji, przeznaczonych na cele statutowe - czyli przyznawane na podstawie wniosków dotacje na konkretne projekty, realizowane przez jednostki UW lub koła naukowe.

Jeszcze raz z góry dziękujemy za wszelkie wpłaty. Przekazane przez Państwa środki zostaną przeznaczone w całości na realizację celów statutowych Fundacji UW, czyli wspomaganie Uniwersytetu Warszawskiego we wszelkich aspektach jego działalności.

© Uniwersytet Warszawski, Krakowskie Przedmieście 26/28, 00-927 Warszawa, tel. (centrala) +48 22 552 00 00, NIP 525-001-12-66
Wszelkie prawa zastrzeżone. Webmaster  Rzecznik prasowy  Administrator