Uniwersytet Warszawski
STRONA GŁÓWNA ZAMÓWIENIA PUBLICZNE POCZTA WYCIECZKA MAPA SPIS PRACOWNIKÓW ENGLISH VERSION SZUKAJ
REKRUTACJA O UNIWERSYTECIE OSIĄGNIĘCIA WYDARZENIA OGŁOSZENIA DLA KANDYDATÓW DLA STUDENTÓW DLA ABSOLWENTÓW STUDIA PODYPLOMOWE STUDIA DOKTORANCKIE DLA PRACOWNIKÓW PRACA NA UW DLA PRASY
jakosc UNICA
UNIWERSYTET OTWARTY BIBLIOTEKA UNIWERSYTECKA KULTURA.UW RADIO KAMPUS AKADEMICKA TELEWIZJA NAUKOWA (ATVN) WYDAWNICTWA UW KSIĘGARNIA LIBER UNIWERSYTECKI OŚRODEK TRANSFERU TECHNOLOGII CENTRUM SPORTU I REKREACJI UW INTERNET PUBLIKACJE PISMO UCZELNI
[Drukuj]

Powroty uniwersyteckiej armaty.


Robert Gawkowski

Nieliczni wiedzą, że własnością Uniwersytetu jest od wielu lat trzytonowe działo z początków XX w. Przerobione na pomnik upamiętniać ma udział studentów w wojnach o niepodległość w latach 1918-20.


Po raz pierwszy działo ustawiono na skarpie za Pałacem Kazimierzowskim w lipcu 1920 r. Wtedy nie myślano o upamiętnieniu czegokolwiek, lecz o militarnym wzmocnieniu terenu uczelni. Ciężka sytuacja na froncie spowodowała, że w kampusie swą siedzibę znalazły: Akademicka Liga Obrony Kraju, Generalny Inspektorat Armii Ochotniczej i Komenda Główna Straży Obywatelskiej. Poważnie liczono się z możliwością bombardowania terenów uniwersyteckich i dlatego wzmocniono straże i ustawiono działo. W razie porażki pod Radzyminem, broń ta miała ostrzeliwać przedpole praskie.

Na szczęście w historii Polski zdarzył się "cud nad Wisłą" i niebezpieczeństwo po 15 sierpnia 1920 r. minęło. Armata opuściła swe stanowisko za Pałacem Kazimierzowskim wędrując za frontem. Wróciła tu 10 stycznia 1921 r. kiedy to z opóźnieniem zainaugurowano noy rok akademicki. Uroczystość tą rozpoczęto na Placu Saskim, od przekazania działa społeczności studenckiej. W obecności żołnierzy Legii Akademickiej, studentów i profesorów, wiceminister spraw wojskowych, gen. Eugeniusz Michaelis odczytał podniosły tekst o udziale w wojnie żołnierzy-studentów. Stosowną mowę wygłosił rektor UW prof. Jan Kochanowski, po czym działo pociągnęli studenci w kierunku uczelni. Za Pałacem Kazimierzowskim przytwierdzono je do podłoża, otoczono ozdobnymi łańcuchami i ostatecznie zamieniono w pomnik.

Od tego momentu pamiątka z czasów wojny wtapiała się w uczelniany pejzaż. Okolice działa stały się ulubionym miejscem odpoczynku studentów. W parkowej ciszy, mając przed sobą widok na Powiśle, można było w spokoju przygotowywać się do egzaminów. Tylko czasami teren ten ożywał, a działo znów stawało się najważniejsze. Było tak podczas wizyty Józefa Piłsudskiego na Uniwersytecie Warszawskim 2.05. 1921 r., gdy Naczelnik Państwa dziękował studentom za udział w wojnie. Podobnie musiało być 20.01.1924 r., gdy wewnątrz auli Pałacu Kazimierzowskiego wmurowano tablicę z listą poległych studentów. O pomniku przypomniano sobie podczas wizyty prezydenta Ignacego Mościckiego w 1930 r., który na Dziedzińcu Głównym UW udekorował sztandary Legii Akademickiej odznakami pułkowymi. Czasami z "pomnikiem-armatą" były problemy, jak choćby w czasie oblężenia Warszawy w 1939 r. Trzeba było wówczas starannie monument zamaskować, aby niemieckie lotnictwo nie pomyliło go z niebezpieczną dla Luftwaffe bronią. Przezorność nie wiele pomogła, bo teren uczelni i tak zbombardowano, a Pałac Kazimierzowski spłonął. Działo zaś, jakby drwiąc sobie z agonii swych murowanych sąsiadów, niewzruszenie stało dalej. Przetrwało całą hitlerowską okupację i dopiero nowa komunistyczna władza zaklasyfikowała pomnik jako "niebezpieczny ideologicznie".

Przecież działo upamiętniało walkę studentów z bolszewizmem! Według relacji świadków, z polecenia jakiegoś twardogłowego dygnitarza, pomnik przesunięto o 180 stopni, tak by w żadnym wypadku lufa nie celowała na wschód. I tak, zepchnięte z postumentu, przechylone, stało działo idiotycznie wycelowane w Pałac Kazimierzowski. Zapewne gdzieś na początku 1948 r. armatę zabrano do huty na przetopienie, postument rozebrano, łańcuchy ukradziono i w miejscu tym zasiano trawę. Po pomniku nie pozostał żaden ślad.
Taki stan rzeczy trwał do 1990 r. Wtedy to entuzjasta historii Jerzy Józef Karpiński odnalazł w jednostce wojskowej w Wołominie podobny egzemplarz działa i wspólnie z Muzeum UW doprowadził do przekazania uczelni i uroczyste, ponowne zamienienie w pomnik.
Dziś tak jak 70 czy 80 lat temu jest to piękne, ciche, schowane przed gwarem uczelnianego życia miejsce, tylko czasami, w dobie rocznic niepodległościowych stające się centrum obchodów.


Zdjęcia: Muzeum UW

© Uniwersytet Warszawski, Krakowskie Przedmieście 26/28, 00-927 Warszawa, tel. (centrala) +48 22 552 00 00, NIP 525-001-12-66
Wszelkie prawa zastrzeżone. Webmaster  Rzecznik prasowy  Administrator